generau i jego historie

photo

Temat: Wiatraki też tam są

boss sam zakasywał rękawy i pracował na równi ze wszystkimi

To akurat prawda. Nie robił tego jednak z powodu solidarności z pracownikami ale ze skąpstwa. Ja swój wniosek wyciągnąłem na podstawie kontaktu z kilkoma pracodawcami. A pracuję dla Holendrów już od kilku lat! I nie jestem w tym poglądzie odosobniony.
Kiedyś w programie emitowanym przez naszą dwójkę pt. "Europa da się lubić" pewien Holender powiedział prawdę o tym co nas, Polaków od nich różni. Otóż według niego ( co ja potwierdzam) jeżeli Polak zarobi złotówkę to natychmiast wyda dwa złote. Gulden natomiast ( przepraszam, Holender!) jeśli zarobi jednego guldena (dziś euro) natychmiast zaniesie go do banku i schowa przed światem.
Holendrzy są jak Poznaniacy - Szkoci skazani na banicję za skąpstwo!

Przy okazji naszło mnie jeszcze coś na temat ich jedzenia.
Zacznę od chleba.
Daleki jestem od twierdzenia wielu, że polski chleb jest najlepszy na świecie bo nie jest. Mieści się w dolnej strefie stanów średnich. (Naraziłem się pewnie niejednemu).
Natomiast z całą odpowiedzialnością powiem, że holenderski chleb jest na tym świecie najgorszy!
W ogóle ta nacja opycha się jakimś niezjadliwym badziewiem i ma okropną, niewytłumaczalną awersję do potraw nieholenderskich, ze szczególnym wskazaniem na kuchnie wschodnie. Przy czym wschód zaczyna się na granicy między Niemcami a Polską.
Mimo wszystko wciąż z tymi cholernymi Guldenami trzymam bo mi za to płacą!
Źródło: ogrodciszy.pl/viewtopic.php?t=5507



Temat: Budowa domu

[
W Cordobie kolega kupil rok temu nowe mieszkanie (male, 2 pokoje) na obrzezach miasta za ponad 460 000€.


Cebulki tulipanów tez kiedys chodziły po niebotycznych cenach...

Mały cytat:
... wielką gorączką spekulacyjną była holenderska "mania tulipanowa", która skończyła się niemal równie gwałtownie jak się zaczęła. W jej szczytowym momencie zdarzało się, że jedną cebulkę tulipana potrafiono sprzedać za 2500 guldenów, za co można było kupić "27 ton pszenicy, 15 ton żyta, 4 tłuste woły, 8 tłustych świń, 12 tłustych owiec, 2 beczułki wina, 4 beczki piwa, 2 tony masła, 3 tony sera, łóżko wraz z pościelą, pełną szafę ubrań i srebrny kubek"

Tak, srebrny kubek, fajniee by było pić sobie wywar ze smakowitych tulipnaów z fikuśnego srebrnego kubeczka...
Źródło: hiszpania.org.es/forum/viewtopic.php?t=2431


Temat: pila nozna
ocenię to w ten sposób Karol:

1hf - Brazylia bardzo dobrze zagrała [b. dobre krycie Robbena, no i bardzo było widać przewagę szybkościową brazylijskich snajperów nad holenderską obroną] ...jednak TYLKO 1 bramka strzelona "pomarańczowym" poza tym dużo gry w środku pola, a to nie taki styl gry do jakim przez dziesiątki lat reprezentowała nam drużyna 5cio krotnych mistrzów świata

2hf - Holendrzy od początku zagrali jakoś dynamiczniej [nie ślimaczyli się z akcjami tak jak w 1hf, Robben zaczął się urywać, do momentu jak Canarinhos stracili Melo ZERO oddanych strzałów na bramkę "guldenów"] ...gra się 2ie polowy, a nie jedną inaczej można dostać po uszach.
Źródło: css-fani.pl/forum/viewtopic.php?t=936


Temat: Zyski dla Polski z legalizacji
Swego czasu czytałem raport belgijskiego ministra finansów na temat korzyści jakie Belgia odniesie po opodatkowaniu marihuany i haszyszu. Przeliczyłem te dane wg ilości mieszkańców na Polskie realia i mam takie wyniki:
Legalizacja i opodatkowanie przyniesie zyski do budżetu rządu 10 miliardów złotych rocznie. To przeliczenie wyniku 1,5 miliarda euro w Belgii.
Legalizacja dodatkowo zmniejszy koszty związane z sądownictwem więziennictwem oraz prewencją.
Kolejną korzyścią będzie promocja turystyki.
Powstanie także około sto tysięcy miejsc pracy w tym w szczególności dla osób z niższym wykształceniem i ograniczonymi możliwościami podejmowania pracy. W tym także rolników.
Polska zyska także darmową promocje na całym świecie na wzór tej, którą ma obecnie Holandia.

Ciekawym i być może zaskakującym zyskiem będzie jak wskazuje przykład Holandii spadek ilości palaczy. Po legalizacji ilość osób zafascynowanych i używających trawkę w Holandii spadła. Mówię tu o rdzennych Holendrach bo teraz sporo palaczy to przyjezdni. Zakazany owoc kusi i to jest bardzo mocny dowód. Pozostali dostają dobrej jakości trawę i hasz więc spadają także koszty medyczne związane z używaniem faszerowanej najpaskudniejszymi dodatkami trawy.

Na koniec zysk w postaci napływu bogatych i hojnych turystów z USA i Japonii. Przykładowo jeden Japończyk, którego poznałem w Holandii dziennie wydawał ponad 100 Guldenów ok 50E tylko na używki. Większość tych pieniędzy trafiała bezpośrednio do Holenderskiego budżetu. Dodatkowo płacił za nocleg, zwiedzał muzea czy jeździł po kraju. Cała turystyka więc była nakręcana. Na Holenderskie święta przyjeżdżały tak wielkie rzesze ludzi, że z 700 tys mieszkańców Amsterdamu robiło się kilkumilionowe miasto.

Mam nadzieję, że dodałem wam argumentów, że legalizacja i opodatkowanie to korzyść dla kraju. W porównaniu z nią szkodliwość wydaje się znikoma a wręcz czysto teoretyczna.
Źródło: otwartapestka.info/viewtopic.php?t=1867


Temat: Skąd i za ile ?
Mojego kupiłem od znajomka za 6500zł.
Prawdopodobnie był również z Holandii bo ostatnio znalazłem w samochodzie 1 Guldena holenderskiego z 1963r.
Źródło: forum.vwvento.org/viewtopic.php?t=6400


Temat: Zgony

Witte Corneliszoon de With
(1599-1661)

Zmarł szanowany i zdolny wódz holenderskiej, a następnie szwedzkiej floty, Witte de With.
Witte urodził się w gospodarstwie rolnym w pobliżu Brielle, w którym to mieście urodził się rok wcześniej Maarten Tromp. Według legendy w młodości byli przyjaciółmi i rywalami jednocześnie, lecz nie ma na to żadnych dowodów. Jego ojciec zmarł w 1602 roku. Rodziną de Witha byli Mennonici, a więc pacyfiści z religijnych powodów. W roku 1610 Witte, jako jeszcze nie ochrzczony anabaptysta, przyjął chrzest od kalwińskiego kaznodziei, a ta religia nie zabraniała udziału w działaniach wojennych, co miało istotne znaczenie dla chłopca o niezbyt pokojowej naturze. Po kilku nieudanych próbach podjęcia pracy w wieku 17 lat wyruszył jako chłopiec okrętowy w swoją pierwszą morską podróż do Indii Holenderskich. Kapitanem statku był Geen Huygen Schapenham, a statek był częścią floty dowodzonej przez Jana Coena. Podczas oblężenia Dżakarty w roku 1619 miał stopień kaprala. W maju 1620 roku wrócił do Holandii. Tam służył w randze szypra, ale wciąż pod wodzą Schapenhama, z którym bywał zarówno na Bałtyku jak i na Morzu Śródziemnym. W lipcu 1622 został kapitanem flagowego okrętu Delft nowego wiceadmirała Schapenhama, który w 1623 roku przeprowadził spektakularny rajd zorganizowany przez admiralicję Amsterdamu, która wysłała "flotę Nassau" przeciwko hiszpańskim posiadłościom na zachodnim wybrzeżu Ameryki. Później flota ta przebyła cały Pacyfik by dotrzeć do Indii.
W 1625 była nieudana ekspedycja karna przeciwko wyspie Ternate. Wrócił we wrześniu 1626, po śmierci Schapenhama, jako wiceadmirał (w służbie holenderskiej kompanii handlowej Verenigde Oostindische Compagnie) floty przyprawowej, wycenianej wówczas na około 5 milionów guldenów holenderskich (blisko 2 miliony talarów), i z tego powodu zmuszonej do opłynięcia całego globu ziemskiego. W 1628 był kapitanem flagowego okrętu admirała Pieta Heyna, gdy ten przechwycił hiszpańską flotę pełną skarbów w pobliżu Kuby. Poza premią De With został nagrodzony kwotą około 500 guldenów, z której nie był zbyt zadowolony, przypisując sobie kluczową rolę w przechwyceniu floty hiszpańskiej. W roku 1629 pięć holenderskich admiralicji odmówiło Heynowi powiększenia jego sztabu o specjalnych oficerów do spraw taktycznych, a na taką funkcję Heyn chciał powołać głównie De Witha. Rozczarowany takim obrotem sprawy De With porzucił służbę w marynarce wojennej by zostać komodorem Grote Visserij, czyli administracyjnego ciała kontrolującego i chroniącego militarnie flotę śledziową. Dowódcą okrętu flagowego Heyna w miejsce De Witha został Maarten Tromp. W 1635 De With na krótko wrócił do marynarki wojennej, jednak wkrótce znów ją opuścił po kłótni z admirałem-porucznikiem Philipsem van Dorpem.
W wojnie osiemdziesięcioletniej z Hiszpanią De Width walczył w bitwie pod Downs (1639), stając się w roku 1637 wiceadmirałem Holandii i zachodniej Fryzji, w czasie, gdy wysokiej rangi oficerowie, a wśród nich Van Dorp, zostali zastąpieni z powodu swojej niekompetencji. Pomimo awansu De With był wciąż niezadowolony, gdyż liczył na naczelne dowództwo nad całą flotą. Stanowisko to powierzono jednak Trompowi. Popularność Trompa była przyczyną zazdrości De Witha, szczególnie po zniszczeniu hiszpańskiej floty pod Downs. W tej samej bitwie stworzył sobie wroga z wiceadmirała Johana Evertsena, gdy oskarżył go o tchórzostwo i chciwość. W roku 1640 De With stanął przed sądem po tym, jak wrócił do Hellevoetsluis sam, gdy jego flota została rozproszona przez sztorm. Sądowi przewodniczył Maarten Tromp. Chociaż został uniewinniony, miał nieodparte wrażenie, że Tromp usiłował wpływać na świadków w sposób dla niego niekorzystny. Dwukrotnie, w roku 1644 i 1645, De With przeprowadzając ogromne konwoje statków handlowych - za drugim razem było ich aż 702 - sforsował Sund wbrew Duńczykom, którzy próbowali narzucić wysokie cła przewozowe. W roku 1647 De With wysłany został ze słabo wyposażoną flotą do zaatakowanej przez Portugalczyków kolonii holenderskiej w Brazylii. Odmówił współpracy z gubernatorem kolonii i po wielu miesiącach walk, podczas których flota jego uległa licznym uszkodzeniom niemożliwym do naprawienia z powodu niedostatecznego zaopatrzenia. Z powodu konfliktu ze Stanami, zaciągnął się na służbę u Szwedów. Dowodził marynarką króla Karola pod Gdańskiem, przynosząc mu zwycięstwo na morzu. Zmarł niedługo potem.
Źródło: dynastei.webd.pl/viewtopic.php?t=40


Temat: Euro
Co sądzicie o tej walucie, hm?

Decyzja o utworzeniu wspólnej waluty Unii Europejskiej zapadła w ramach traktatu z Maastricht. Jednak na skutek porażki Unii Monetarnej, zwanej popularnie "wężem walutowym", wprowadzenie wspólnej waluty zostało znacznie opóźnione. Dopiero utworzenie Europejskiego Banku Centralnego i systemu Eurosystem, będącego skutkiem traktatu z Amsterdamu, doprowadziło do faktycznego wdrożenia tej waluty.


Znak graficzny euro

Oficjalna konstrukcja znaku graficznego euroZnakiem graficznym euro jest grecka litera epsilon przecięta dwiema równoległymi liniami. Symbolizuje ona korzenie cywilizacji europejskiej, próby zintegrowania naszego kontynentu i zapewnienia stabilizacji wewnętrznej. Niektórzy dopatrują się również w symbolu euro wyzwania dla dolara amerykańskiego, dla którego charakterystyczną cechą są dwie pionowe linie.

Kryteria konwergencji
Aby wejść do "strefy euro", należy spełnić wcześniej ścisłe kryteria konwergencji takie jak:

inflacja nie wyższa niż o 1,5% od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie inflacja jest najniższa
dług publiczny nieprzekraczający 60% PKB
deficyt budżetowy nie wyższy niż 3% PKB
długoterminowe stopy procentowe nie przekraczające o więcej niż o 2 % średniej stóp procentowych w 3 krajach UE o najniższej inflacji

Strefa euro
Waluta ta została 1 stycznia 2002 wprowadzona w następujących krajach:


Strefa euro Austria
Belgia
Finlandia
Francja
Grecja
Hiszpania
Holandia
Irlandia
Luksemburg
Niemcy
Portugalia
Włochy



Za to na mocy podpisanych umów należą do niej 4 kraje oraz 2 regiony autonomiczne nie będące członkami UE:

Andora
Monako
San Marino
Watykan
Czarnogóra
Kosowo



Do strefy euro nie przystąpiły 3 kraje z 15 będących wówczas członkami Unii Europejskiej:

Wielka Brytania - na skutek decyzji swojego parlamentu,
Szwecja - na skutek niespełnienia wymogów w kwestii maksymalnego deficytu budżetowego oraz negatywnego wyniku referendum w tej sprawie,
Dania - na skutek negatywnego wyniku referendum w tej sprawie.

Wymiana walut narodowych na euro
Początkowo waluta ta była tylko międzybankową walutą rozliczeniową i nie znajdowała się w normalnym obiegu. 1 stycznia 2002 nastąpiło zastąpienie walut państw członkowskich strefy euro monetami i banknotami euro, co było największą przeprowadzoną dotąd na świecie jednorazową operacją walutową. Cała akcja wymiany walut zakończyła się 1 lipca 2002, kiedy to waluty narodowe państw strefy euro zostały całkowicie wycofane.Kursy między walutami narodowymi, które miało zastąpić euro zostały zamrożone 1 stycznia 1999.

Przeliczniki wg których 1 stycznia 2002 wymieniono na euro waluty narodowe: (1 euro to):

13,7603 szylingów austriackich (ATS)
40,3399 franków belgijskich (BEF)
1,95583 marek niemieckich (DEM)
166,386 peset hiszpańskich (ESP)
5,94573 marek fińskich (FIM)
6,55957 franków francuskich (FRF)
340,750 drachm greckich (GRD)
0,787564 funtów irlandzkich (IEP)
1936,27 lirów włoskich (ITL)
40,3399 franków luksemburskich (LUF)
2,20371 guldenów holenderskich (NLG)
200,482 escudos portugalskich (PTE)
Kurs wymienny wobec dolara wynosił: styczeń (połowa) 2003 ok. 0,950 euro za 1 USD.

Wymianie uległo 4,5 biliona euro w gotówce, oraz przeliczono waluty narodowe na ponad 10 bilionów euro na kontach bankowych na całym świecie.


Emisja euro
Banknoty euro są drukowane pod bezpośrednią kontrolą Europejskiego Banku Centralnego (w 12 różnych drukarniach) i mają jednolity wygląd we wszystkich krajach, natomiast monety są produkowane przez mennice poszczególnych krajów i mają jednakowy kształt, materiał i awers, natomiast rewersy są inne w każdym z krajów. Dystrybucją banknotów i monet zajmują się poszczególne banki centralne krajów strefy euro pod ścisłą kontrolą Europejskiego Banku Centralnego.


Euro w innych krajach

Moneta o nominale 1 euroPojawiające się natomiast na rynku numizmatycznym tzw. "próbne monety euro" z Danii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Polski (istnieją nawet dwa warianty - bite na Słowacji na zlecenie polskich kupców numizmatycznych oraz w Wielkiej Brytanii na zlecenie firmy zagranicznej) i innych krajów wstępujących do Unii Europejskiej są produktem prywatnym, od których banki emisyjne (w tym Narodowy Bank Polski) zdecydowanie się odcinają; nie przeszkadza to jednak w handlu tymi monetami po dosyć wygórowanych cenach. Istnieją nawet "próbne monety euro" ze Szwajcarii, która do Unii nie należy, a nawet Szkocji i Padanii.

Euro jest też oficjalną walutą w Czarnogórze i Kosowie. Zależny od euro jest także kurs marki transferowej, oficjalnej waluty Bośni i Hercegowiny (stały przelicznik 1 EUR = 1,95583 MK).


Euro w Polsce
Jak wynika z informacji podanych przez ministerstwo finansów (8 lutego 2006) Polska będzie gotowa aby wejść do strefy euro w 2009 r. Przyjmując za obowiązujący zaktualizowany program konwergencji Polska nie spełni do 2008 roku wyznaczonych kryteriów. Zgodnie z decyzją Eurostatu o klasyfikowaniu środków przekazywanych do OFE poza sektorem instytucji rządowych i samorządowych deficyt w 2008 roku przekroczy 3 proc. i wyniesie 3,7 proc. PKB.

Na mocy rozporządzenia ministra finansów z 15 kwietnia 2004 roku (Dz. U. nr 73 poz. 658) również w Polsce można używać euro do rozliczeń, w których jedną stroną jest konsument, czy odbiorca usług (tzn. np. w sklepie, czy u fryzjera).


Nominały euro i eurocentów
Euro Eurocenty
1 euro (moneta) 1 cent (moneta)
2 euro (moneta) 2 centy (moneta)
5 euro 5 centów (moneta)
10 euro 10 centów (moneta)
20 euro 20 centów (moneta)
50 euro 50 centów (moneta)
100 euro
200 euro
500 euro

Oficjalnym, trzyliterowym kodem euro (według ISO) jest EUR.
Źródło: oczymchcecie.fora.pl/a/a,33.html