generau i jego historie

photo

Temat: Ruszył Puchar Świata 2007
Cześć.
Ruszył sezon, Puchar Świata 2007 w swobodnie latających.
Ian Kaynes już publikuje:
http://www.fai.org/aeromodelling/competitions/free_flight/wc07/wcp07f1.htm
Mamy nowości: współzawodnictwo w klasie F1B Juniorów (gumówki)
i w nowej klasie F1Q czyli elektryczne silnikówki.
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=378



Temat: Filmy z zawodów
Hej.
Absolutna perła z lamusa.
Film z zawodów w Stanach z 1936r !
http://www.youtube.com/watch?v=1VB8f-e17aU
Te silnikówki startujące z ziemi to początki F1C, a ten pękaty spadający model to gumówka F1B.
W tym portalu jest mnóstwo współczesnych filmów o modelarstwie, wiele bardzo śmiesznych. Znalazłem też taki o swobodnie latających:
http://www.youtube.com/watch?v=JyrB_R9cbkA
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=468


Temat: Puchar Swiata swobodnie latajacych
Cześć.
Zanim Europa ruszy na dobre do walki o tytuł zdobywcy Pucharu Świata. Dziś zajrzymy, co dzieje się w Australii. Dlaczego tam? To za sprawą nazwiska Peter Sikora. Młodym pewnie nic to nie mówi, ale starsi zawodnicy powinni pamiętać Mistrza Polski, z 1978r w klasie F1B (gumówki) Piotra Sikorę Areo. Poznański. Nie miałem okazji osobiście sprawdzić, ale czy może być taka zbieżność nazwisk i uprawianej klasy? No i reprezentowany poziom. W tegorocznych zawodachAustralian Free Flight Championships zaliczanych do PŚ załapał się na pudło 3 miejsce. Czy Piotr ma szanse na zajęcie dobrego miejsca w Pucharze Świata? Obecnie zajmuje 36 w generalce. W przypadku zawodników z Australii wiąże się to z dużymi kosztami biletów lotniczych i przelotem na zawody, najbliższe w Nowej Zelandii, a najlepiej do Europy. Nasze położenie w Europie stwarza nam o wiele lepsze warunki do startów w Pucharze Świata, co już kilka razy mocno zaakcentowaliśmy, ale o tym to napiszę przy innej okazji.
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=116


Temat: e-timer w gumówce
Cześć.
Wydawało mi się, że model gumówki F1B będzie pokrzywdzony w dziedzinie elektronizacji, ponieważ naprawdę w tych modelach wygospodarować dodatkowe gramy na wyposażenie np. elektroniczne jest niezmiernie trudno. Najłatwiej ma szybowiec F1A, któremu wystarczy ołów wyważający zamienić na elektronikę i już. W gumówce nie ma tak łatwo, ale po raz kolejny okazuje się, że w modelarstwie swobodnie latającym wyzwania techniczne to podstawa. Niemożliwe ? ależ możliwe ! Czy znacie Aleksandra Andriukowa ?
Oto jego elektroniczna gumówka, to znaczy elektroniczny zegar, który chyba już na dobre zagości we wszystkich klasach F1A,B,C,E pod nazwą „e-timer”
http://home.pacbell.net/andriuko/Products/Prd081.htm
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=341


Temat: Co słychać ‟w swobodnych”, kalendarz AP 2009
Nowe pole startowe dla modeli F1 pod Kietrzem jest mi znane od paru już lat i jest rzeczywiście rewelacyjne (Wykonałem dla zobrazowania tego cytowaną panoramę jednego z możliwych w tej okolicy pól). Swego czasu odbywając tam trening swoją gumówka F1B , której "zapomniałem" włączyć zegar, przez ok. 20 minut obserwowałem jej lot i bez trudu ją odnalazłem. Teraz to miejsce startowe będzie dostępne wszystkim , którym" za ciasno "na lotniskach . Stało się to dzięki uprzejmości Kombinatu Rolnego Sp. zoo. w Kietrzu (zobacz:http://www.kombinatkietrz.com.pl/index.htm),chyba najlepszego aktualnie w Polsce gospodarstwa rolnego Skarbu Państwa.Wiedziałem, że Prezes Kombinatu przychylnie patrzy na wszystkich ludzi pozytywnie zakręconych.Okazało się , że w tym i na modelarzy skoro, poproszony o spotkanie w tej sprawie gościnnie przyjął nas (byłem tam razem z TKN Stanisławem Kubitem), wysłuchał i uznał za możliwe odbycie zwodów na polach w okresie zakończenia wegetacji upraw. Zadeklarował pomoc techniczną w przygotowaniu linii startów, a nawet jakąś nagrodę komplementarną np.dla najstarszego lub najmłodszego uczestnika.Nie jest wykluczone, że zawody staną się atrakcją w programie lokalnych dożynek.Moim zdaniem to aktualnie najlepsze miejsce do latania w Polsce i w tej części Europy.Mam nadzieję, że tu właśnie odbywać się będą najlepsze światowe imprezy modelarskie i stąd rozchodzić się będzie najlepsza promocja polskiego gospodarowania.Zatem warto będzie wziąć udział w ich pierwszej edycji w tym roku .
Zachęcam wszystkich czytających ten post do wysłania życzeń Do Siego Roku dla gościnnych gospodarzy pola startowego i wyrazy naszej wdzięczności, za przyszłą gościnę na polach Kombinatu Rolnego Kietrz. Piszcie na adres : komrolkietrz@poczta.onet.pl
Jan Wojtak
PS. Załączam panoramę z przyległych pól , które z uwagi na rodzaj upraw będą rezerwowymi polami startowymi.Pole Rezerwowe Kietrz .jpg
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=725


Temat: Pożegnajmy Henia Budnickiego
Krótka notka biograficzna Henia Budnickiego

Urodził się 11 kwietnia 1943 roku w miejscowości Różana. Od najmłodszych lat przejawiał duże zainteresowanie lotnictwem. Najbardziej podobało mu się spadochroniarstwo i modelarstwo lotnicze. Pod wpływem instruktora spadochronowego Arnolda Kaliściaka oraz znanego białostockiego instruktora i modelarza Lesława Pawłowskiego, po uzyskaniu pełnoletności został w kwietniu 1962 roku członkiem Aeroklubu Białostockiego i rozpoczął szkolenie spadochronowe pod okiem instr. Ryszarda Ożarowskiego. Pierwszy skok ze spadochronem wykonał 28 maja 1962 roku na lotnisku Aeroklubu Białostockiego na Krywlanach. Tego samego roku w lipcu został skierowany przez WKR i Aeroklub do Centrum Wyszkolenia Spadochronowego w Strzebielinie Morskim jako składacz spadochronów dla potrzeb Wojsk Powietrzno- Desantowych typu D-1. W 1965 roku uzyskał licencję skoczka spadochronowego. Ogółem wykonał 106 skoków. Przez wiele lat pracował społecznie jako instruktor prowadząc zajęcia z młodzieżą w białostockich osiedlowych modelarniach lotniczych. Uczestniczył wyczynowo w wielu ogólnopolskich zawodach modelarskich do Mistrzostw Polski włącznie. Do ostatnich chwil swojego życia czynnie uprawiał sport modelarski. Szczególnie upodobał sobie kategorie modeli swobodnie latających -klasę F1B (modele z napędem gumowym). Gumówki ukochał najbardziej były Jego wielką pasją.
Od 1 września 2006 roku był członkiem Klubu Seniorów Lotnictwa w Białymstoku.
Odznaczenia: brązowa odznaka Zasłużony dla Aeroklubu PRLoraz medal ,,60-lecia Aeroklubu Białostockiego".
Zmarł 03.10.2009 roku.

Odleciałeś od nas niespodziewanie. Niech dobry Bóg przyjmie Cię na swoim lotnisku

Jimmy.
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=884


Temat: Puchar Polski Kroczewo (k. Warszawy) 2009
Witam,
Też, jak koledzy z F2C byłem na tych zawodach chronometrażystą. Ponieważ odróżniam gumówki od silnikówek i szybowców, mniej więcej orientuję się w specyfice kategorii dodam tu kilka słów.

Były to pierwsze od kilkudziesięciu chyba lat zawody swobodnie latających w pobliżu Warszawy. Warszawiacy z innych kategorii mieli wreszcie okazję stanąć przy prawdziwym modelu, zobaczyć i zrozumieć(tylko uważni obserwatorzy potrafiący oderwać się od grilla) na czym polega prawdziwe modelarskie arcymistrzostwo warsztatowe, wirtuozerskie opanowanie techniki startu i analiza warunków pogodowych w kontekście noszeń.
W opini samych zawodników Kroczewo-lotnisko nie jest złym miejscem do latania - bywają dużo gorsze. Za przemawia centralne położenie w Polsce - wszyscy mają w miarę blisko.
Dlatego warto byłoby w następnych latach kontynuować tę imprezę rozszerzając ją o szybowce F1A oczywiście - prośba do organizatora i opinia większości obecnych. Z chronometrażystami nie powinno być żadnych problemów.

Miejsce.
Kroczewo - położone przy trasie Warszawa - Gdańsk, stare, nieczynne, lotnisko o zniszczonej już płycie - dziki, trawiasty step, nieliczne krzaki.
Wymiary 1km(pn-płd) / 2km(wsch-zach)
Idealny kierunek wiatru do latania: wschodni z odchyłkami na pn. i płd. Od zachodu miejsce do lądowań wydłużają pola uprawne. Na północy, wschodzie i południu - las, droga ekspresowa, las.
Przy wiatrach zachodnich i południowych dobrą alternatywą dla Kroczewa jest Chrcynno - porównywalna długość otwartej przestrzeni łącznie z polami uprawnymi.

Pogoda i siła wiatru...
Na szczęście dopisały. Nie padało. Bardzo słaby wiatr( 1-2m/s w porywach do 4m/s) z kierunku południowego i później zachodnio-południowego, czyli... na las niestety.

Starty - długość maxa - 120s.
Mimo słabego wiatru nie dałoby się latać dłużej przy południowym i płd.-zach. wietrze. I tak w eliminacjach model Stanisława Skibickiego wylądował w lesie wybierając sobie jedno z najstarszych i najwyższych drzew. Wygodnie spoczął na 20m wysokości - poza zasięgiem rzutu patykiem. O tym jeszcze za chwilę. Większość zawodników skończyła eliminacje z kompletem maxów.
Dopiero wieczorem, po ścichnięciu wiatru udało sie rozegrać finały z wydłużonymi maxami - juniorów na 3min. i seniorów na 5min.
Link do szczegółowych wyników jest w pierwszej wiadomości. Gratulacje dla Zwycięzców.
Uwagę zwracały zwłaszcza starty Natalii Bilewicz - młodziutkiej juniorki z Suwałk. Moim zdaniem ma doskonale opanowaną technikę startu gumówki i wyczucie kierunku wiatru. Wszyscy obecni komplementowali jej kolejne loty i maxy. Jedynie jej wymagający instruktor odnajdywał jakieś niedociągnięcia i zdawał się być momentami niezadowolony. Ostatecznie Natalia wygrała konkurencję juniorów w F1B.

O gumówce w lesie.
Pierwszy pościg za modelem dał tylko informację że jest gdzieś wysoko, bo sygnał z nadajnika jest niejednoznaczny - nie wiem o co chodzi, nie mam praktyki w poszukiwaniu radiem. Między finałami a eliminacjami 2'ga ekipa ratunkowa zlokalizowała model i potwierdziła informację, że siedzi wysoko w koronach drzew. Po zawodach, razem z Pawłem Szymońskim - widzem i Staszkiem wyruszyliśmy w 3'cim podejściu. Mieliśmy 15m gumy fi 4mm, hol do szybowców rc i szpilkę. Była 18:30. Staszek bezbłędnie odnalazł miejsce 100m w głębi lasu... 100'letni jesion, gładki do wysokości niemal 10m, blisko 70cm średnicy. Gumówka przycupnęła sobie wdzięcznie na gałęzi ok 20m nad ziemią, może wyżej. O wejściu nawet nie ma mowy. Rzutom gałęziami brakowało wysokości i celności...
Szybko zapadał zmrok. Trzeba było coś wymyślić. Z gumy zmontowaliśmy coś w rodzaju procy. Pierwsze strzały ułamkami gałęzi były obiecujące - wysokość dobra, pociski kończyły wznoszenie trochę powyżej modelu - uderzając z małą prędkością nie uszkodziłyby go raczej. Niestety w zapadającym zmroku brakowało celności i... pocisków. Byle czym nie dawało sie strzelać.
Poddaliśmy sie po zmroku. Oznaczyliśmy położenie modelu w lesie telefonicznym gps'em.
Staszek musiał wracać z juniorami do domu. Ustaliliśmy, że przyjedziemy tu z Pawłem rano z profesjonalnym łukiem i strzałami w 2'ch wersjach: na grocie kulka styropianowa lub kotwica do zaczepienia o gałąź. Jeśli sie nie uda to, w/g sugestii Marka Romana, wezwiemy straż pożarną i niech oni sie męczą.
Następnego dnia...
Łuk okazał się być pięknym, profesjonalnym narzędziem syna Pawła. Z rurki węglowej dorobiliśmy dlugą strzałę z kotwicą na grocie. Jeszcze jedną ze styropianem. Miękka, cienka linka do uwiązania strzał, co by nie spoczęły na gałęziach. Narzędzia do modyfikacji akcesoriów ratunkowych. Piła, siekiera, guma do holowania rc na wypadek koniecznej improwizacji i ruszyliśmy.
GPS w telefonie to prawdziwa radocha. Zamiast przedzierać sie przez chaszcze, odnaleźliśmy ścieżke w lesie prowadzącą w okolice modelu. Przez krzaki zostało jakieś 20m. Gps wskazał miejsce z dokładnością do 2-3m. Spojrzeliśmy wysoko w korony drzew - nic nie widać... Jest wiatr, gałęzie sie ruszają. Musi być niżej. I rzeczywiście gumówka sfrunęla sobie na niziutkie młode drzewko - 5m wysokości...
Pozostało tylko ją zdjąć. Delikatnie. Nie uszkadzając. Chwila zastanowienia, bo co nagle to po diable - Stasiu byłby niepocieszony. Chwila strachu i gumówka wylądowała łagodnie w ramionach Pawła.
Ufff... Cała.
Zrobilismy sobie zdjęcia z "trofeum" pod ogromnym jesionem-winowajcą i zadowoleni wracamy. Paweł przetestował jeszcze na lotnisku nasze przerobione strzały. Latają. Styropian, właściwie styrodur na grocie nie może być za duży, bo drastycznie obniża celność. Z kotwiczką daje sie strzelać z idealną celnością.

I to by było tyle.
Do zobaczenia, mam nadzieję, za rok.
Pozdrawiam,
Tomek

PS Wymienię tu model i markę telefonu, jeśli ktoś miałby ochotę się wyposażyć, bo naprawdę się sprawdził jego gps - Nokia Navigator, prosty model, każdy wyższy będzie z pewnością lepszy.
Źródło: mlik.pl/forum/viewtopic.php?t=874