generau i jego historie

photo

Temat: Polska B czyli łódzkie, dolnośląskie i małopolskie

"czytałeś cały pdf? co do myślenie krytycznego... nie zauważyłęś czyj to wątek? ja się nie podniecam badaniami GUS tylko próbuję dojść dlaczego tak jest, bo biedę na podlasi na każdym kroku widać....ogarnij się człowieku w końcu i sam zacznij myśleć, bo chyba Radio Maryja Ci w mózgu miesza, bo narazie jesteś bystry jak woda w PiSuarze "

ja pierdolę - co za pojeb z tego rafala:([/quote]

sam jesteś pojeb, ja nie marzę o wojnie z Białorusią

nałucz się czytać, niby geograf a poza Bydgoszcz chyba nawet łba nie wystawił
Źródło: zapasowe.fora.pl/a/a,8654.html



Temat: yebane układy
drtz - jeżeli nie umiesz wyszukać, to nie mów, że nie istnieje
przytoczone dane dla powiatu nakielskiego są właśnie z oficjalnej prognozy GUS sporządzonej przed kilku laty
(zapewne zaraz to zdyskredytujesz, ale ja się tym zajmuję zawodowo - więc zamknij się wreszcie z negowaniem istnienia takiej prognozy, bo ja często z niej korzystam)


sun - rola migracji do tego stopnia maleje, że w większosci przypadków nie będą już odgrywac znaczenia - jeśli Cię to interesuje, to zajrzyj do najnowszego projektu KPZK (z 18 maja 2010) - są tam ładnie pokazane zmian liczby ludności i wychodzą wielkie miasta, dla którym prognozuje się wciąż duże znaczenie ruchu migracyujnego (głównie wzrostu - Wawa, Poznań, Trójmiasto wciąż będę bardzo atrakcyjne)

w większości dużych miast i strefach podmiejskich (choć oczywiście nie wszędzie) - wciąż wpływ migracji na zmiany ludności będzie spory, ale na przykłąd dla Bydgoszczy przewiduje sie spadek wdo 2030 o 70 tys. a wzrost w strefie podmiejskiej - tylko o 35 tys. To oznacza że co najmniej 20-30 tys. ludzi ubędzie nie wskutek migracji a wskutek przewagi zgonów

co do kwestionowanego 70% a 90% - otóż te dane dotyczące urodzeń, dotyczą całego kraju - nie wszędzie sytuacja jest taka sama i w powiecie nakielskim (a to dotyczy endrju) sytuacja wygląda trochę gorzej - no właśnie tak jak w prognozie, czyli w 2020 będzie w gimnazjach 75% stanu obecnego
Źródło: zapasowe.fora.pl/a/a,10876.html


Temat: Co tam w Lublinie ?
Wuju, temat o lotnisku już jest.

Przy okazji taka mała niespodzianka z GW:


Wrocław, Lublin i Poznań najlepsze dla biznesu
2008-05-29
Warszawa dopiero na ostatnim, 10 miejscu. Na czele Wrocław, Lublin i Poznań - takie są wyniki rankingu miast przyjaznych dla biznesu - pisze miesięcznik "Forbes".

Miesięcznik sprawdził jak w największych miastach z kompetencjami urzędników, ich sprawnościa, otwartością na postulaty biznesu, jaka jest jakość miejskiej infrastruktury. Chwalony od dawna Wrocław wygrywa, ale tylko dlatego, że jest tam... przeciętnie. Żadne miasto nie wypadło nawet dobrze, nie mówiąc o ocenie celującej - informuje "Forbes".

W Krakowie, Katowicach, Lublinie, czy Bydgoszczy z infrastruktura jest nieźle. Z kolei w Warszawie i Łodzi to dramat.

Wrocław i Poznań zdecydowały się na specjalne szkolenia dla urzędników np. od kontaktów z interesantami odsunięto tych, którym brakowało cierpliwości. Z kolei w Lublinie co miesiąc organizowane są spotkania z przedstawicielami wszystkich organizacji biznesowych. Samorządowcy zaznaczają, że łatwiej dogadać się prywatnymi właścielami gruntów, czy nieruchomości niż państwowymi agencjami. We Wrocławiu to GUS uniemożliwił stworzenie "jednego okienka".

Na miejscach 4-9 w rankingu znalazły się: Kraków, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Szczecin, Łódź.

Źródło: lublinianka.net/forum/viewtopic.php?t=205


Temat: Przy jakich piosenkach BjĂśrk zdarzylo Ci sie płakać/skakać?
Nie no, ludzi tam tylu ile gdzies w bydgoszczy, a poza wielka trójcą (Bjork, Mum , Sigur) tam są takie genialne rzeczy jak Stillupsteypa, Ilo, Hassbraedur, Gus Gus, Dirty Box, Hilmanson cos takiego, i pare innych niesamowitych cudów-bo to cuda są , ten kraj jest najlepszy na świecie
Źródło: forum.bjork.pl/viewtopic.php?t=428


Temat: Ciekawostki - artykuły, felietony

w zamożności
Zamożność nie jest jednoznaczym stwierdzeniem, a gdy stawiasz tak śmiałe tezy jak ta, że Lublin jest najmniej zamożnym miastem w Polsce powinieneś posługiwać się bardziej konkretnymi terminami. Bo zobacz na ile różnych sposobów można obalić tą tezę:

- w Polsce są 903 miasta, a średnia lubelskich płac plasuje nas mniej więcej w okolicach 20 miejsca w kraju. Stwierdzenie którego używasz "szary koniec RP" odpowiadałoby miejscom w przedziale 900-903. I mogę się domyślać, że miałeś na myśli np 10 największych polskich miast, czy nawet miasta wojewódzkie, ale było to ukonkretyzować, bo w formie jakiej podałeś tą informację, to jest to najzwyklejsze kłamstwo. Bez precyzyjnego wyrażania się ciężko o rzeczową dyskusję.

- dane o zarobkach, o których ostatnio było głośno pochodzą z internetowego badania Sedlaków. Co prawda ów badanie przeprowadzono na dużej próbce populacji, ale jego wiarygodność jest porównywalna do tych badań poparcia dla polityków w których Korwin-Mikke osiąga 20%. To wynika z metodologii badania i braku możliwości weryfikacji.

- tak samo mało wiarygodne są badania robione przez ProXmedia, a według nich zarobki w Lublinie są 17 i 15 najwyższe w Polsce w zależności czy liczymy średnią czy medianę (a przypominam Ci, że w Polsce są 903 miasta)

- zarobki w Lublinie są średnio o 11% wyższe niż w innych miejscowościach Lubelszczyzny

- Nie jesteśmy ostatni wśród największych polskich miast w słynnym wskaźniku Bic Maca (miejsce 14 na 18)

- Lublin wypada bardzo dobrze we wskaźniku o podobnej renomie - ilości rocznych pensji potrzebnych do zakupu mieszkania (wyprzedzamy wiele stereotypowo "bogatych" miast nawet Warszawę)

- ostatni ranking płac w Newsweeku, który jak widać po rankingu który przytoczyłeś musisz uważać za rzetelną gazetę, zaliczał Lublin do ósemki (lub 9, nie jestem pewien) miast z najwyższymi zarobkami w kraju

- pod względem dynamiki wzrostu płac Lublin jest dokładnie po środku 18 największych miast w kraju (dane według GUS)

- według danych GUS o wysokości zarobków w miastach wojewódzkich lublinianie zarabiają więcej od mieszkańców: Bydgoszczy, Torunia, Gorzowa Wielkopolskiego, Łodzi, Rzeszowa, Białegostoku i Kielc

- jedyny ranking tego o co Ci chodziło ukazał się w 2009 roku Rzeczpospolitej i mierzył zamożność w takim ujęciu:


Postanowiliśmy sprawdzić wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych w 31 największych pod względem liczby mieszkańców miastach w Polsce w 2008 r. Następnie podzieliliśmy dochody z PIT przez liczbę mieszkańców (dane GUS). W ten sposób stworzyliśmy miernik zamożności Polaków.
W rankingu uwzględniono 31 największych polskich miast i Lublin zajął 16 miejsce

- posiadanie mieszkania czy samochodu niewątpliwie jest oznaką zamożności, a w średniej ilości metrów kwadratowych na głowę mieszkańca, czy ilości samochodów, a także ilości nowych mieszkań oddanych do użytku Lublin wypada dobrze

- w upadłych miastach ceny mieszkań lecą na łeb na szyję i są istotnie niższe od pozostałych miast. Ceny mieszkań w Lublinie mimo, iż co roku oddawanych jest spora liczba nowych są relatywnie wysokie, co jest bardzo istotną przesłanką, że ekonomia Lublina wcale nie leży

- Leclerc na Zana i H&M w Plazie są markami występującymi w całej Polsce, a ich lubelskie oddziały osiągały najlepsze wyniki sprzedaży w całym kraju . Czy byłoby to możliwe w najbiedniejszym miejscu w kraju?

- w nowoczesnej powierzchni biurowej (która moim zdaniem w jakiś sposób oddaje zamożność miasta) Lublin zajmuje 8 miejsce w kraju

- podobnie jest z nasyceniem rynku galeriami handlowymi, a w planach są co najmniej 3 kolejne i rozbudowa już istniejących. Powstanie takiego budynku niemal zawsze wiąże się z dokładnym rozpoznaniem rynku pod kątem opłacalności i biznesplanem. Gdyby była taka bieda jak sugerujesz nikt nie myślałby o otwieraniu i rozbudowie już istniejących galerii. A jednak lublinianie skądś mają pieniądze by wciąż w nich kupować

- najmniej zamożny jest ten, kto jest najbardziej zadłużony - Lublin nie należy do najbardziej zadłużonych polskich miast

- Lublin ma wyższy budżet na 2010 rok od Bydgoszczy zarówno w wydatkach jak i przychodach, a jest ona WIĘKSZYM i LUDNIEJSZYM miastem od nas

- w tym momencie nie mogę znaleźć dokładnych danych, ale widziałem statystyki liczby osób, które rozliczając się ze skarbówką za rok 2008 wykazały dochód powyżej miliona złotych i w Lublinie było ich zaskakująco dużo

- w Lublinie są salony samochodowe większości najbardziej znanych marek, w tym najbardziej ekskluzywnych i bardzo drogich. W porównaniu z innymi dużymi miastami jest ich dużo. Jak wytłumaczysz ich obecność i to że nie zwijają interesu w najbiedniejszym według Ciebie mieście w Polsce

- w Lublinie generalnie jest taniej niż w innych dużych miastach i to równoważy niezbyt wysokie zarobki. Mam tu na myśli opłaty komunalne, przejazdy i cenę tzw. koszyka produktów podstawowych (Lublin najtańszy ze wszystkich dużych i średnich polskich miast). Więc przy średnich w skali kraju zarobkach nasza realna siła nabywcza jest relatywnie duża (w odniesieniu do innych polskich miast)

- poziom bezrobocia w Lublinie od lat jest poniżej średniej krajowej

- w moim mniemaniu o zamożności świadczy również stan zabytków. A w procencie ich stanu "odnowienia" w porównaniu z miastami zabytkowymi, do których należy Lublin ani się nie wyróżniamy pozytywnie ani negatywnie


Z powyższych względów uważam Twoje stwierdzenie, że Lublin jest najbiedniejszym/najmniej zamożnym miastem w RP/ekonomicznym trupem za kłamliwe. Co innego jakbyś napisał, że zarobki są tu stosunkowo niskie w porównaniu do największych i najbogatszych miast, że pracodawcy generalnie traktują lublinian jako tanią siłę roboczą, że ciężko o dostęp do dobrze płatnych, perspektywicznych stanowisk, że 350-tysięczny Lublin ma ekonomię na miarę 300-tysięcznego miasta. Ale to co uprawiasz to zwykłe szkalowanie.
Źródło: lublinianka.net/forum/viewtopic.php?t=204