generau i jego historie

photo

Temat: Powody naszych protestów...
po przeczytaniu dzisiejszych publikacji prasowych myślę że trzeba opracować prostą informację dla dziennikarzy wyłuszczającą, najlepiej w formie pytań i odpowiedzi, czego się domagamy. Powinny być tam tez odpowiedzi na najczęściej stawiane nam zarzuty i zadawane pytania: np:

Ministerstwo twierdzi że na ukończeniu są prace nad ustawą o podwyżkach dla sędziów

Rzeczywiście takie prace trwają, lecz projekt tejże ustawy nie realizuje żadnego z postulatów stawianych przez sędziów. Zakłada on dalej opieranie wysokości wynagrodzenia sędziów o kwotę bazową, której wysokość będzie mogła być dowolnie ustalana przez rząd. To do czego prowadzi taki sposób ustalania wynagrodzeń widać chociażby w tym że 10 lat temu kwota bazowa wynagrodzenia sędziego wynosiła około 80% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a dzisiaj wynosi niewiele ponad 50%. W przeszłości zdarzało sie też wielokrotnie, że z różnych powodów przy planowaniu kolejnych budżetów odstępowano od waloryzacji kwoty bazowej, czy tez zamrażano ją, a wraz z nią pensje sędziów na wiele miesięcy. Dlatego sędziowie chcą przede wszystkim tego, aby podstawą obliczania ich wynagrodzenia była nie arbitralnie ustalana przez rząd kwota bazowa, lecz podawana przez GUS wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Ich pensje rosłyby wtedy automatycznie wraz z poprawą stanu gospodarki, i malały jeżeli sytuacja w gospodarce pogorszy się. Bez realizacji tego postulatu nie można mówić, wbrew temu co twierdzą urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, że żądania płacowe sędziów zostały zrealizowane,
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=674



Temat: Nowe rewelacje w kwestii podwyżek.

a czy ktoś z Was zastanawiał się w ogóle, dlaczego rząd przyjął zapis o II kwartale roku poprzedniego dla ustalanie bazy naszych wynagrodzeń? W Lexie można zrobić zestawienie kwartalnych wynagrodzeń ogłaszanych przez Prezesa GUS-u z ostatnich 4 - 5 lat. I co wychodzi. A no to, że w II kwartale każdego z tych lat do tyłu, akurat przypadkiem zawsze jakoś wychodziło, że wynagrodzenie przeciętne jest najniższe wobec pozostałych kwartałów danego roku. Zmyślne nie?!

acha! właśnie pisałam o tym już w momencie, kiedy rzont wspaniałomyślnie zgodził się na odejście od kwoty bazowej; niby uwzględniono postulat, a tak się czuję, jakby ktoś jednak mnie nieco przerobił:(
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1089


Temat: HARMONOGRAM DZIAŁAŃ PROTESTACYJNYCH
Zaszliśmy bardzo daleko. Zaczynamy rozmawiać o informacjach prasowych. Skoro tak, to dobrze było by zdefiniować problem, przedstawić go i zaproponować rozwiązanie. Definicja problemu to stan sądowanictwa, stan polegający na próbach upodobnienia sądów do urzędów, zaś sędziów do urzędników. Tak chyba należy też odczytać inicjatywę polegającą na utworzeniu kolejnego stopnia w hierarchii sądowej - sędziego grodzkiego. taki model się nie sprawdził bo społeczeństwo wyjątkowo nisko sobie ceni sądy. Nalezło by to zmienić - brak aplikacji sądowej, nabór do korporacji tylko poprzez obwieszczenia, wiek sedziego od 35 roku życia i oczywiście odpowiednie zarobki. Czy muszą one być powiązane ze średnim wynagrodzeniem pracowniczym wg GUS, czy też można je skorelować z kwotą bazową ustalaną dla kierowniczych stanowisk w państwie i odpowiednim mnożnikiem? Musimy nad tym się zastanowić.
Należy też zastanowić się nad sposobem protestowania. Akcja "Sądy bez sędziów" jako jednorazowa manifestacja naszych odczuć będzie akceptowalna, pozwy też, ale co dalej? Poddaję rozwadze apel do sędziów o "zawieszenie" swojego udziału w pracach KRS-u, o rezygnację z delagacji w MS i rezygnację z innych nieorzeczniczych form funkcjonowania zawodowego (komisje wyborcze, itd?). To musi być widoczne.
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=453


Temat: List otwarty do Ministra Sprawiedliwości

W mojej ocenie najłatwiej będzie zakwestionować nie samą wysokość, ale sposób ustalania kwoty bazowej dla sędziów przez organy władzy ustawodawczej i wykonawczej. Analogia do oceny niekonstytucyjności instytucji asesora sądowego. Powinna być przynajmniej jakaś forma oceny lub akceptacji tej kwoty przez KRS. Zbyt duży wpływ pozostałych władz na abstrakcyjnie pojętą niezawisłość, niezależność organów sądowych.

Moim zdaniem to dobry kierunek. Może zakwestionować zgodnosć z konstytucja fakt iż wysokosc kwoty bazowej pozostawiona jest całkowicie decyzji władzy ustawodawczej i wykonawczej bez okreslenia nawet ramowych wytycznych w jaki sposób ma byc ustalona. Tak naprawde nic nie stoi na przeszkodzie temu aby posłowie postanowili ustalić kwote bazową na 800 zł. Daltego powinno istniec jakies odniesienie do wskaźników lub kryteriów niezależnych od władzy ustawodawczej. I najlepszym wskaźnikiem jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie podawane przez GUS
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=265


Temat: Wynagrodzenia 2010

jest to o tyle irytujące, że ogłoszenie prezesa GUS od 100 lat już jest...

jak była kwota bazowa, to musieli na ustawę budżetową czekac, a teraz... na co?


Jak to na co? Masełko lepiej smakuje, jak się odstoi swoje w kolejce. :wink:
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=3044


Temat: Negocjacje MEN – związki zawodowe: Jakie podwyżki
A to dla porównania:

Posłowie jednogłośnie za zmianami w wynagrodzeniach sędziów i prokuratorów

Sejm przyjął dziś jednogłośnie nowelizację Prawa o ustroju sądów powszechnych, dotyczącą m.in. podwyżek dla sędziów i prokuratorów.


Sejm przyjął dziś jednogłośnie nowelizację Prawa o ustroju sądów powszechnych, dotyczącą m.in. podwyżek dla sędziów i prokuratorów.

Ustawa przewiduje też odejście od kształtowania wysokości wynagrodzeń w oparciu o kwotę bazową określoną w ustawie budżetowej.

Zgodnie z zaproponowanymi w noweli zmianami wynagrodzenia m.in. sędziów uzależnione będą od ogłaszanego w Monitorze
Polskim przez prezesa GUS przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale poprzedniego roku, a nie od kwoty bazowej określanej w ustawie budżetowej (w 2009 r. wynagrodzenie to ma wynieść 2951,36 zł).

Ustawa określa na nowo mnożniki podstawy wynagrodzenia

Ustawa określa też na nowo mnożniki podstawy wynagrodzenia, tak by płace sędziów i prokuratorów mogły wzrosnąć o zapowiadaną już wcześniej kwotę co najmniej 1000 zł - niezależnie od zajmowanego stanowiska.

Mnożniki mają wynosić od 2,05 (dla sędziego sądu rejonowego otrzymującego wynagrodzenie zasadnicze w stawce pierwszej) do 3,23 (dla sędziego sądu apelacyjnego otrzymującego wynagrodzenie zasadnicze w stawce dziesiątej).

Ustawa dotyczy sędziów sądów powszechnych, administracyjnych, wojskowych, sędziów TK, Sądu Najwyższego, prokuratorów cywilnych, wojskowych i IPN (w tym także sędziów i prokuratorów w stanie spoczynku), asesorów sądowych w sądach powszechnych i wojskowych, asesorów prokuratury oraz referendarzy sądowych.

Źródło: PAP
Artykuł z dnia: 2009-02-20, ostatnia aktualizacja: 2009-02-20 13:33
Źródło: dobrynauczyciel.fora.pl/a/a,627.html


Temat: Powody naszych protestów...
falkenstein napisał:

Rzeczywiście takie prace trwają, lecz projekt tejże ustawy nie realizuje żadnego z postulatów stawianych przez sędziów. Zakłada on dalej opieranie wysokości wynagrodzenia sędziów o kwotę bazową, której wysokość będzie mogła być dowolnie ustalana przez rząd. To do czego prowadzi taki sposób ustalania wynagrodzeń widać chociażby w tym że 10 lat temu kwota bazowa wynagrodzenia sędziego wynosiła około 80% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a dzisiaj wynosi niewiele ponad 50%. W przeszłości zdarzało sie też wielokrotnie, że z różnych powodów przy planowaniu kolejnych budżetów odstępowano od waloryzacji kwoty bazowej, czy tez zamrażano ją, a wraz z nią pensje sędziów na wiele miesięcy. Dlatego sędziowie chcą przede wszystkim tego, aby podstawą obliczania ich wynagrodzenia była nie arbitralnie ustalana przez rząd kwota bazowa, lecz podawana przez GUS wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Ich pensje rosłyby wtedy automatycznie wraz z poprawą stanu gospodarki, i malały jeżeli sytuacja w gospodarce pogorszy się. Bez realizacji tego postulatu nie można mówić, wbrew temu co twierdzą urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, że żądania płacowe sędziów zostały zrealizowane,

Przekonaliśmy się, w szczególności dzisiaj, że obecna polityka Ministerstwa Sprawiedliwości to polityka przekłamań, dezinformacji oraz manipulacji. Ministerstwo do naszych, znanych mu postulatów się nie odnosi, twierdząc, że środowisko jest zadowolone ze zmian projektowanych przez Ministerstwo. Do tej polityki wpisują się niestety ostatnie działania oraz brak działań Zarządu Iustitii. Mam wątpliwości, czy Ministerstwo będzie chciało zmienic tą politykę wtedy, gdy nasze postulaty dotrą do społeczeństwa. Oczywiście, że trzeba podjąc próbę, ale i uzbroic się na taką ewentualnośc, że odpowiedzią Ministerstwa na nasze postulaty bedzie permanentny brak odpowiedzi (tu się chyba przedstawiciele MS uczyli od Przemysława Edgara Gosiewskiego).
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=674


Temat: PROTEST-CO DALEJ..?



no to może 4.0 dla rejonka

4,5 dla okręgu

5,0 dla apelacyji?


Mnożniki jasne i przejrzyste

Natomiast - osobiście uważam, że konieczne de lege ferenda jest zatem obliczanie płacy sędziowskiej w stosunku do obiektywnego miernika w postaci przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
Jednakże z uwagi na fakt, iż od wynagrodzeń sędziów nie są odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne, „bazą”, w oparciu o którą kształtowano by wynagrodzenia sędziowskie, powinno być ogłaszane corocznie przez Prezesa GUS przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poprzednim roku kalendarzowym, pomniejszone o potrącone od ubezpieczonych składki na ubezpieczenia społeczne, określone w przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych .
Tak ustalone dla sędziów przeciętne wynagrodzenie należy pomnożyć według przeliczników ustalonych w ustawie dla poszczególnych grup sędziów, uwzględniając zróżnicowanie struktury sądów, czyli x4, x5 jak proponuje wyż. kolega

Przeciętne wynagrodzenie w 2007 r. wynosiło 2691,03 zł, zaś pomniejszona o składki na ubezpieczenia społeczne kwota bazowa od 1 III 2008 wynosi 2275,37 zł (M.P. nr 13, poz. 139).

od1 marca 2009 - ta kwota bazowa ( w sprawach emerytalno - rentowych) będzie ok. 2.400-2.500 zł, co oznacza wynagrodz. SR zaraz po nominacji osiągnie pułap ok. 10.000 zł i to jest realne do ugrania przez nas w proteście

oczywiście należałoby znieść parytet różnicy 20 % wynagrodz. dla sądu wyższego i spłaszczyć bardziej niż obecnie wynagrodz.

ponadto uważam, iż dla SN i NSA wskaźnik powinien wynosić x 6

a zatem wynagroidz. SSR byłoby zbilżone do samej zryczałtow. diety poselskiej
Źródło: sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1437


Temat: jak kwota bazowa na 2009?
z projektu ustawy budżetowej na rok 2009 wynika, że będzie to kwota 1873,84 zł (o 2% więcej). Zastanawia mnie tylko czemu przy wzroście cen towarów i usług określonym przez GUS na 3,9% kwota bazowa znów jest niższa niż ten wskaźnik?
Źródło: sluzba-cywilna.pl/forum/viewtopic.php?t=32


Temat: magik z ksiegowosci
a gornik to nie cywil?


Ile może dorobić emeryt i rencista?

Niejedna z osób pobierających świadczenie emerytalne czy też rentowe ?ratuje? swój budżet dorabiając, np. prowadząc działalność gospodarczą. Jednocześnie wiele z tych osób ?pilnuje? się, aby nie zarobić takich kwot, które spowodowałyby zawieszenie bądź zmniejszenie pobieranej emerytury czy renty.

Kiedy emerytura czy też renta ulega zawieszeniu bądź zmniejszeniu?

Sama ustawa o emeryturach i rentach z FUS stanowi, iż prawo do emerytury lub renty ulega zawieszeniu lub świadczenia te ulegają zmniejszeniu w razie osiągania przychodu z tytułu działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. Co ważne w takich okolicznościach, za działalność podlegającą obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, uważa się zatrudnienie, służbę lub inną pracę zarobkową albo prowadzenie pozarolniczej działalności. Zasady te natomiast stosuje się również do emerytów i rencistów osiągających przychód z tytułu działalności wykonywanej za granicą.

Kiedy emerytura lub renta może zostać zawieszona?

Zasada dotycząca takiej sytuacji nie ulega zmianie, tzn. prawo do emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy oraz renty rodzinnej, do której uprawniona jest jedna osoba, ulega zawieszeniu w razie osiągania przychodu w kwocie wyższej niż 130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, ostatnio ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Kiedy emerytura ulega zawieszeniu, czyli ile może dorobić emeryt od września 2005 r.?

Ustawa stanowi, iż w razie osiągania przychodu w kwocie przekraczającej 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy, ostatnio ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, nie wyżej jednak niż 130% tej kwoty, świadczenie ulega zmniejszeniu o kwotę przekroczenia, nie większą jednak niż kwota maksymalnego zmniejszenia obowiązująca w dniu 31 grudnia 1998 r. w wysokości:

1.
24% kwoty bazowej obowiązującej przy ostatniej waloryzacji w 1998 r. - dla emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
2.
18% kwoty bazowej, o której mowa w pkt 1 - dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy,
3.
20,4% kwoty bazowej, o której mowa w pkt 1 - dla renty rodzinnej, do której uprawniona jest jedna osoba.

Kwoty maksymalnych zmniejszeń, o których mowa powyżej, podlegają podwyższeniu, przy zastosowaniu wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w kolejnych terminach waloryzacji.

Zasada zatem zupełnie się nie zmienia, wszystko jednak zależy od Prezesa GUS.

I tak Prezes GUS ogłosił, iż przeciętne wynagrodzenie w II kwartale 2005 r. wyniosło 2318,53 zł. Oznacza to, że od 1 września 2005 r. zmieniają się dopuszczalne kwoty przychodów, osiąganych przez rencistów oraz osoby, które nie osiągnęły wieku emerytalnego (czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), ale korzystają ze świadczeń emerytalnych. W związku z tym, iż 70 % przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2005 r. wynosi 1623,00 zł, renciści a także emeryci, którzy nie osiągnęli wieku emerytalnego, mogą dorobić do tej kwoty, jednak jeśli zarobią więcej - ZUS prześle im pomniejszone świadczenie. Jeśli natomiast zarobią więcej niż 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2005 r., czyli 3014,10 zł, wówczas prawo do świadczenia zostanie im zawieszone.

Podstawa prawna:

*
Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz. U. 2004 r., Nr 39, poz. 353 ze zmianami).


art z 2005 roku...
Źródło: fbb.pl/index.php?showtopic=38133


Temat: ZUS ratuje budżet
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaczął właśnie poszukiwanie banków, które otworzą mu linię kredytową o wartości 2,5 mld zł. Dostęp do tych środków i skorzystanie z obecnych kredytów pozwolą ZUS zaciągnąć łącznie 5 mld zł kredytu.

Ekonomiści już są przekonani, że tak się stanie, bo zarządzanemu przez ZUS Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych na sfinansowanie wszystkich zadań może w tym roku zabraknąć właśnie ok. 5 mld zł. – Gdy ZUS pożycza pieniądze od banków, ogranicza w ten sposób pulę środków dostępnych jako kredyty dla firm. Banki wolą pożyczyć pieniądze ZUS ze względu na niższe ryzyko kredytowe – mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku. – To typowy przykład wypychania firm z rynku kredytowego.

Kondycji finansowej FUS nie sprzyja sytuacja na rynku pracy. Jak podał GUS, w maju przeciętne wynagrodzenie w firmach zatrudniających dziesięć i więcej osób wynosiło 3193,9 zł brutto. To o 3,8 proc. więcej niż rok temu, ale i o 3,1 proc. mniej niż miesiąc temu. Jeszcze w kwietniu roczna dynamika wynosiła 4,8 proc. Dodatkowo zatrudnienie było niższe niż przed rokiem o 1,7 proc. – w maju w firmach pracowało 5,3 mln osób (o 105 tys. mniej niż w październiku 2008 r.).

– W tym roku płace będą rosły coraz wolniej i uwzględniając inflację, zobaczymy ich realny spadek – prognozuje prof. Maria Drozdowicz-Bieć z SGH. I dodaje: – Gdy przeanalizuje się, jak zachowywały się rynki pracy podczas poprzednich recesji, to bezrobocie przestawało spadać ponad rok od odbicia gospodarki. A my wciąż jesteśmy jeszcze przed dnem kryzysu.

Jak wskazują ekonomiści, spadek zatrudnienia w firmach w połączeniu z coraz niższą dynamiką płac zmniejszy dochody FUS. Ta sytuacja już niepokoi Marię Szczur, wiceprezes ZUS – coraz szybciej maleje bowiem nadwyżka finansowa funduszu. – Za styczeń zebraliśmy o 11 proc. więcej składek niż rok temu, ale w maju już tylko o 4 proc. więcej – mówi „Rz” Maria Szczur.

Przyznaje, że problemem FUS są wyższe, niż przewidziano w budżecie, wydatki. – Więcej o 500 mln zł w skali roku kosztuje waloryzacja świadczeń. Ponad 100 tys. osób przeszło na emeryturę w pierwszym kwartale, a w drugim będzie ich pewnie więcej, bo ludzie czekali na podniesienie kwoty bazowej, od której liczy się świadczenie – podkreśla wiceprezes ZUS.

Dodatkowo znacznie wzrosła liczba wypłacanych zasiłków i świadczeń chorobowych. Maria Szczur tłumaczy to tym, że ludzie uciekają na zwolnienia lekarskie przed utratą pracy albo wykorzystują je tuż po stracie zatrudnienia – wtedy mogą korzystać ze świadczeń jeszcze przez pół roku.

– Choć rząd mówi o utrzymywaniu bez zmian deficytu budżetu centralnego, rośnie deficyt poza nim, m.in. przez pożyczki ZUS – mówi Jacek Wiśniewski. Zwiększa się bowiem deficyt całego sektora finansów, co już niepokoi Komisję Europejską. Bruksela spodziewa się, że w tym roku deficyt sięgnie 6,6 proc. PKB, a wymagany dla przyjęcia euro jest poziom poniżej 3 proc. PKB.

W tym roku rząd zastosował już manewr ochrony deficytu budżetowego kosztem zwiększania długu całego sektora, gdy zaproponował zasilenie Krajowego Funduszu Drogowego obligacjami BGK (4 mld zł) i pożyczką z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Teraz trwają rozmowy z Komisją Europejską, czy pożyczka z EBI zwiększy polski deficyt czy nie.


Źródło: forum.tfi.pl/index.php?showtopic=2940