generau i jego historie

photo

Temat: Koszt budowy na rok 2008

To nie prawda, ceny materiałów budowlanych spadły, gorzej jest z robocizną, gdybym budował swój domek w tym roku zrobiłbym taniej.
Pozdrawiam !

Mąż mówi że to nie ładnie zarzucać kłamstwo.Lepiej mówić modnie o mijaniu się z prawdą Sprawdż ceny stali,cegieł,cementu itd to zobaczysz jak staniało!Trudno siedzieć z ołówkiem w ręku i liczyć procenty!Rzeczpospolita podała taką wartość wzrostu cen mając dane GUS-u.Oczywiście można wiedzieć lepiej i twierdzić że prasa i GUS kłamie a cykliści i masoneria czycha za rogiem.
Źródło: forum.budujemydom.pl/index.php?showtopic=5187



Temat: ceny mieszkan
Krach w mieszkaniówce



Wg. Glównego Urzędu Statystycznego i jego danych, ktore zostały opublikowane 15.05.2008,wynika iż w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2009 r. firmy deweloperskie rozpoczęły budowę zaledwie 11,3 tys. mieszkań, co oznacza blisko 55-proc. spadek w porównaniu z rokiem ubiegłym. Dane te są zapewne niekorzystne dla firm wykonawczych oraz producentów materiałów budowlanych i wyposażenia wnętrz. Dodać trzeba ze w wiekszych miastach i aglomeracjach np. Warszawa,gdie do tej pory budowano najwiecej mieszkan,krach moze byc dotkliwszy. W Warszawie sytuacja wygląda na bardzo złą : 1263 mieszkania zaczęte przez deweloperów w pierwszym kwartale, to wynik aż o 73 proc. gorszy od ubiegłorocznego.

Jeszcze do niedawna wydawało się, że kryzysowi nie podda się tak łatwo budownictwo jednorodzinne. Niestety, z najnowszych danych GUS wynika, że także inwestorom indywidualnym mija chęć do budowania domów. Do końca kwietnia zaczęli ich niespełna 25,4 tys., a więc o ponad 16 proc. mniej niż przed rokiem.

Źródło: forum.tfi.pl/index.php?showtopic=2067


Temat: Niepokojące praktyki Włodarzewskiej SA - zrywanie umów
Moim zdaniem - do rozważenia w poniedziałek:
- warto by zobaczyć kopię przywoływanych w Aneksie dokumentów i ekspertyz organizacji budowlanych i inżynierskich. Jeśli Panowie Prezesi są ich członkami - to sprawa pada z uwagi na konflikt interesu i jedyne wiarygodne dane może dostarczać GUS,
- dotarcie do Prezesa Resbudu i otrzymanie od niego informacji na piśmie, że podniósł cenę robót naszej inwestycji. A może budują z materiałów ze starych zapasów robotnikami-niewolnikami i koszty wcale im nie wzrosły?
- Aneks w obecnej formie jest zachęceniem do dalszych podwyżek - jeśli damy raz, to nie będzie hamulców żeby spowodować zapłacenie jeszcze raz - w naszej - czy innych inwestycjach. Nie ma klauzuli o ostatecznej cenie ergo - akt notarialny by się przydał.
Do usłyszenia.
Źródło: wlodarzewska.fora.pl/a/a,90.html


Temat: A mieszkania zbuduje Resbud...
potwierdzam - takze bylem i zero ruchu.

Dla pocieszenia dodam, ze ewentualna indeksacja cen nam nie grozi. Przytaczam artykuł z GW:

GUS: budowa mieszkań coraz tańsza
mawi2008-02-20, ostatnia aktualizacja 2008-02-20 20:38

Firmy deweloperskie skarżą się na rosnące koszty budowy mieszkań. Jednak według GUS te koszty zmalały!
Z 3041 zł w trzecim kwartale 2007 r. do 2890 zł w czwartym kwartale spadła "cena 1 m kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania". GUS wyjaśnia, że wskaźnik jest ustalany "na podstawie nakładów poniesionych przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych".

To średnia, której oczywiście nie można porównywać z aktualnymi cenami ofertowymi na rynku mieszkaniowym. Jej spadek uderza jednak po kieszeni posiadaczy książeczek mieszkaniowych, którzy właśnie kupili mieszkania. Dostaną oni bowiem mniejszą premię gwarancyjną. Mniej pieniędzy odzyskają też inwestorzy występujący do fiskusa o zwrot części VAT za materiały budowlane. Ci, których inwestycja wymagała pozwolenia na budowę, mogą stracić blisko 1,3 tys. zł. Zaś tym, którzy ponieśli bardzo duże wydatki na remont niewymagający takiego pozwolenia, fiskus zwróci o 557 zł mniej.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Źródło: belgradzka.fora.pl/a/a,3.html


Temat: Umowy realizacyjne - ktoś już podpisał?
No i własnie dostałem list z prośbą o stawienie się w celu podpisania umowy z II etapu inwestycji. I tak się mocno zastanawiam, bo sprawa z waloryzacją wpłat za mieszkanie co kwartał bardzo mi się nie podoba. Zwłaszcza, że to co odstawili już teraz to uważam za draństwo. Mieszkania z II etapu sprzedawać zaczęli gdzieś we wrześniu chyba, ja kupiłem w listopadzie, a teraz przysyłają mi list, że cenę ustaloną będą waloryzować zaczynając od wskaźnika GUS jeszcze za II kwartał 2006, czyli będę płacił za wzrost ceny mieszkania od wyimaginowanego momentu w przeszłosci, kiedy pewnie jeszcze jaskółki nie słyszały, że będzie II etap. Tak więc za II, III i IV kwartał 2006 już sobie naliczyli 3,7% wzrostu od ceny wyjściowej, która już była chol.. wysoka. Noż kurczę... !!! przecież to się w głowie nie mieści!!!
Czy ktoś w ogóle słyszał, żeby gdziekolwiek indziej, w umowach z innym developerem niż spółdzielnia była mowa o czymś takim jak taka waloryzacja? I czy ktoś ma wiedzę na ten temat, czy taka waloryzacja ma mieć miejsce aż do całkowitego oddania inwestycji, czy tylko do momentu podpisania umowy? ... bo jeśli dłużej to uważam to za kolejne draństwo, bo przecież spółdzielnia też ma chyba umowę jakąś z wykonawcą i nie negocjuje warunków co kwartał. Wykonawca daje cenę wykonania i za tą cenę robi. Sam pracuję w budownictwie i wiem, ze inwestora nie obchodzi jakie są ceny materiałów budowlanych. Jak tak dalej pójdzie to te nasze mieszkania zdrożeją może i z 20%.
Czy jest ktoś na forum, kto jak ja, kupuje mieszkanie w II etapie, w bud E? Zróbmy jakiś komitet albo co? może to coś da... teraz w głowę zachodzę co mam robić z tą umową, choć jej jeszcze na oczy nie widziałem...

pozdrawiam i życzę mocnych nerwów ... wszystkim i sobie
Źródło: osiedlezakrzowek.fora.pl/a/a,9.html


Temat: Balcerowicz szefem Banku Światowego?
MArek Nowak , powiem tak nienarzekam .
Po drugie nie ma takiego systemu na świecie gdzie wszyscy byli by szczęśliwi. Fakt pozostaje faktem że pomimo że lubimy narzekać to nam się zdecydowanie lepiej żyje niż w 89 r. a w Polsce u części osób występuje tzw. syndrom psa ogrodnika dlatego ich kłuje w oczy że inni zarobili , żyją na wyższym poziomie . I to jest główny powód ich narzekania . Pomijam takie rzeczy jak wolność słowa czy demokracje , pozostańmy przy przyziemnych sprawach .
Za dzisiejszą średnią pensje jesteśmy w stanie kupić dużo więcej artykułów niż wtedy , począwszy od chleba , masła , margaryny poprzez wędliny , kiełbasy skończywszy na takich produktach jakimi są materiały budowlane czy sprzęt AGD , RTV .
To są fakty siła nabywcza dzisiejszej pensji jest wyższa . To są dane potwierdzone i przez GUS i ostatnio przez Wyborczą . Powstał za to inny problem o którym nikt nie pomyslał , była część i jest część osób z tzw. syndromem "chłopa pańszczyźnianego" . Zniewolonych , ograniczonych którzy wyszli z założenia że im się należy . Ci ludzie nie mogli nie mogą czesto się odnaleźć w nowej rzeczywistości gdzie ty musisz szukać roboty a nie robota ciebie . To właśnie te matki z 8 giem dzieci , to te rodziny po PGR , kiedyś występowała taka rodzina w jakimś talk-show , opowiadają o tej biedzie , o tym miejscu zapomnianym przez Boga , i pada pytanie "co Państwo zrobili aby to zmienić ? oczy im się szeroko otworzyły , my ? A co my możemy ?" to jest sposob myslenia części osób , a najgorsze że to było młode małżeństwo . Zamiast wziąść w ręce swój los zaryzykować spróbować otworzyć firmę , nie wiem wyjechać szukać w mieście pracy . To taka bezczynność i może się coś zdarzy i komuna i PGR wrócą .

W Polsce praca jest uwierzcie mi trzeba tylko chcieć pracować . Mnie to aż dziw bierze , wyjeżdzają ludzie na zachód pracować za powiedzmy 4 razy większe pensje pracują w strasznych warunkach , główniana robota , a gdyby ktoś im zaproponował taką samą robotę w Polsce to by odmówili .
Bez wyjazdów głupot . Jakiś psycholog się wypowiadał że to przez tą anonimowość zgadzają się na takie traktowanie , takie warunki pracy .

A teraz WREM .
Nie będe się z tobą kłucił o głupoty , zmieniasz temat skaczesz z tematu na temat . Tak RPP została wyłoniona za czasów koalicji AWS-UW ale byli wśród nich i przedstawiciele wyłonieni przez SLD czy prezydetna też SLD . TO nie zmienia postaci że BALCEROWICZ JEST PREZESEM NBP OD 22 GRUDNIA 2000 r (de facto to był rok 2001 (bez 9 dni) ) . I obarczanie jego konkretnie za poczynania RPP z roku 2000 jest niesłuszne . TO samo obecnie obarczenie jednego Balcerowicza za dokonania obecnej RPP która składa się z ludzi wyłonionych głosami SLD . TO chyba oczywiste ? Ja poprostu nie rozumiem dlaczego ktoś jak ty obarcza jednego człowieka za poczynania RPP ich jest 11 i każdy z nich ma niezależne prawo głosu .
To są fakty a nie konfabulacjie i przyczepanie się do szczegółów ...
Źródło: forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=909


Temat: EURO 2012
28 mld zł mniej na inwestycje związane z Euro 2012
Koszty organizacji piłkarskich mistrzostw Europy

Rok po przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012 tylko z powodu różnic kursowych straciliśmy 28 mld zł. Rosną też koszty inwestycji, bo płace i ceny materiałów wzrosły o 20 proc.

W kwietniu 2007 r., gdy przyznano nam organizację mistrzostw Europy, mogliśmy liczyć na to, że znaczną część z przyznanych nam przez Unię do 2013 roku 67 mld euro będziemy mogli przeznaczyć na organizację i przygotowanie Euro 2012. Pod tym względem nic się nie zmieniło, ale w tym czasie cena euro spadła o ponad 10 proc. i o tyle zmniejszyła się ilość pieniędzy, którą będziemy dysponować przy organizacji tej największej w Europie imprezy sportowej.
Przez ten rok z powodu zmian kursowych straciliśmy ok. 27 mld złotych - wyliczył Marek Zuber, główny ekonomista Dexus Partners.

Eksperci twierdzą, że nasza waluta nadal będzie się umacniała i z tego powodu poniesiemy kolejne straty. Wyraźnie widać, że im szybciej wybudujemy infrastrukturę na Euro i wydamy pieniądze, tym będzie nas to mniej kosztowało. Zwłaszcza że jednocześnie drożeją materiały budowlane i robocizna.

Kto szybko buduje - tanio buduje. Tę starą zasadę znają chyba prezesi wszystkich firm budowlanych. Tej świadomości brakuje osobom odpowiedzialnym za budowę infrastruktury na Euro 2012. Odkładanie inwestycji w czasie jest bardzo kosztowne. Podstawowym materiałem wykorzystywanym przy budowie dróg i stadionów na euro będzie cement. W ostatnim roku jego cena wzrosła o ok. 20 proc. Dzisiaj za tonę cementu w hurtowni trzeba zapłacić ok. 550 zł - o 100 zł więcej niż przed rokiem.
W dużym uproszczeniu przyjmuje się, że aby wybudować stadion, trzeba przeznaczyć 1 tonę cementu na jednego widza - mówi Zbigniew Bachman, dyrektor Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.

Jeśli Stadion Narodowy jest zaplanowany na 50 tys. widzów, to na jego budowę potrzeba 50 tys. ton cementu. W ostatnim roku cement zdrożał o 1/5, więc koszt budowy stadionu, tylko z tego powodu, wzrósł o 5 mln zł. Na szczęście w porównaniu z ubiegłym rokiem nie zmieniły się ceny stali. Za to płace wyraźnie wzrosły.

Jak wyliczył GUS, w 2007 roku zarobki w budownictwie wzrosły o 12 proc. Początek tego roku to dalszy wzrost płac, więc można założyć, że koszty pracy także zwiększyły się o 20 proc. O ile można się spodziewać stabilizacji cen materiałów budowlanych, to z powodu braku pracowników płace w budownictwie nadal będą szybko rosły. Już w tej chwili przekraczają one wyraźnie średnią płacę dla całego przemysłu.
Płace to 20 proc. kosztów całej inwestycji - szacuje Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa.

Koszt materiałów to kolejne 50 proc. kosztów inwestycji.
Z powodu wzrostu cen materiałów budowlanych i robocizny trzeba będzie dołożyć pieniędzy na organizację Euro 2012 - mówi profesor Witold Werner z Instytutu Rozwoju Miast.

Roman Grzyb
Gazeta Prawna
Źródło: forum.stalowcy.com/viewtopic.php?t=102