generau i jego historie

photo

Temat: Gdzie w Wawie Radeon HD 4850 Gdzie kupić 4850?
Nie wiem gdzie jest Wawa ale wiem gdzie jest Warszawa.

Przejdź sie na giełdę w podziemiach przy GUS'ie, ewentualnie w weekend giełda na Batorego lub allegro i sklepy w Warszawie.

Chyba Lorien (albo Lorein) na Ptasiej jest, komputronik odradzam bo drogo. Przy metrze Racławicka jest jeszcze jakiś sklep.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=436421



Temat: Gdzie w Wawie Radeon HD 4850 Gdzie kupić 4850?

Nie wiem gdzie jest Wawa ale wiem gdzie jest Warszawa.

Przejdź sie na giełdę w podziemiach przy GUS'ie, ewentualnie w weekend giełda na Batorego lub allegro i sklepy w Warszawie.

Chyba Lorien (albo Lorein) na Ptasiej jest, komputronik odradzam bo drogo. Przy metrze Racławicka jest jeszcze jakiś sklep.

Na tej giełdZie to axusa polece, maja te radki od 480zl wzwyz

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=436421


Temat: Stan monitora z allegro

Witam


Mam zamiar kupić sobie monitor 20 cali. Znalazłem to http://www.allegro.p...p_fv_gw24m.html
I mam pytanie, jakie są to te ryski itp. na MATRYCY czy jest to widoczne i jeśli ktoś miał styczność z monitorem z podobną wadą no najlepiej niech wrzuci foto jak takie coś wygląda.

Ja też kupowałem monitorek GATEWAY tyle że 24" i prawdopodobie od firmy której ofertę zalinkowałeś. Nie wiem dokładnie, bo kupowałem na Warszawskiej Giełdzie Komputerowej przy Stodole. Mozliwe, że mają również pawilon w podziemiach przy GUS-ie.

Wracając do monitorów......

Firma oferowała po kilka egz. tego samego modelu. Każdy z nich w różnym stanie technicznym. Niektóre matryce wygladały jak porysowane gwoździem, inne miały lekkie ryski. Musiałbyś dokładnie obejrzeć każdą sztukę i poprostu wybrać najlepszą. Naprawdę nie radzę kupować w ciemno.

Drugi link: firma mieści się w Warszawie przy ul. Grzybowskiej 39. O ile się orientuję sprzedają nowe monitorki z uszkodzonymi pikselami. Kumpel był w ich sklepie przed Świętami. Ponoć kolejki straszliwe. Kupił monitor z 1 świecącym pikselem (niestety na środku matrycy) ale monitor miał gwarancję.



Jeżeli o mnie chodzi: wolałbym coś takiego niż wymiętoszone GATEWAY-e.
Ten post był edytowany przez irulax dnia: 08 Styczeń 2010 - 15:21
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=548634


Temat: Złożcie mi zestaw za 2700 prosze
Mam jeszcze jedno pytanie w takim razie. Moze sie ktos orientuje czy po taki zestaw jak wyzej warto wybierac sie na gielde na bartorego w warszawie albo pod gus w podziemia? czy ceny tam sa konkurencyjne? czy moze lepiej szukac w sklepach internetowych, a jak tak to gdzie najtaniej? a moze samemu czesci kupowac na allegro np i skladac?

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=406811


Temat: Złożcie mi zestaw za 2700 prosze

Mam jeszcze jedno pytanie w takim razie. Moze sie ktos orientuje czy po taki zestaw jak wyzej warto wybierac sie na gielde na bartorego w warszawie albo pod gus w podziemia? czy ceny tam sa konkurencyjne? czy moze lepiej szukac w sklepach internetowych, a jak tak to gdzie najtaniej? a moze samemu czesci kupowac na allegro np i skladac?

Na allegro nie kupuj! Najlepiej jakbyś wybrał jeden sklep i z niego wszystko zamówił :) Ja ze swojej strony polecam sklep ESC.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=406811


Temat: Jak to zrobić?
Pamietacie
Ile razy czlowiek tam nie pojechal to akurat musialo padac i gielda przypominala platformowke - ludzie skakali po rozplywajacych sie kartonach, czesc wpadala do wody i bylo game over

A pamietacie tych gosci co 'zestawami' handlowali? Kosztowalo toto > 100zl !

Co nie zmienia jednak faktu, ze mamy:
- Centralna Gielde Komputerowa (obecnie na Batorego, wczesniej w 'szkole' i na Grzybowskiej)
- Warszawska Gielde Elektroniczna (w podziemiach pod GUS'em)
- *domene* WGK (wskazujaca na 213.77.108.21) oznaczajaca Warszawska Gielde Komputerowa, istnieje tylko w 'tej drugiej' rzeczywistosci i prozno jej szukac w Warszawie... no chyba, ze SklepWGK - ale to juz nie gielda.
Źródło: wgk.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2708


Temat: Patriot Box Office Multimedia Player
witaj@Maniaczek,
a więc: System Revision: P020P04
Bootup: 18,
Bootcode: 0000.0202.0018
Region Code: 0
HW: RTD1073-DEMO
i jeszcze kilka innych pozycji. Choć przyznam że tak jak cieszy mnie RC:0, to nie wiem co oznacza HW:R...-DEMO, ?
Pytasz o miejsce zakupu, jako ze jestem z Warszawy i bywam na giełdzie elektronicznej gdzie znalazłem własnie PB. A siedziba tego sklepu jest w podziemiach koło GUS'u, i tam też następnego dnia kupiłem. Natomiast znalazłem w internecie w Piasecznie pod Warszawą o 30 zł tańsze urządzenie po nazwą PBO Media Tank. Może Media Tank to starsza wersja? Pan niestety nie umiał mi wytłumaczyc na czym polega różnica pomiędzy ..Media Tank, a ..Media Player. Z wyglądu zewnętrznego są chyba takie same.
Dysk włozyłem nowy. Formatowanie trwa bardzo krótko. Nie zauważyłem abym miał możliwość wyboru systemu plików, czy w tym momencie zakładania partycji. Natomiast po podłączeniu PB do kompa przy pomocy gniazda mini USB z tyłu PB, dysk w PB jest widoczny jako zewnętrzny dysk z systemem plików NTFS. I robisz z nim co chcesz. Jeżeli chodzi o foldery systemowe, to zauważyłem, że utworzył dwa: System Volume Information oraz RECYCLER. Można je zobaczyć po odptaszkowaniu UKRYJ CHRONIONE PLIKI SYSTEMU... do RECYCLER'a trafiają wszystkie śmiecie, czyli można tam zaglądać. Dysk 500Gb jest widoczny jako 465Gb. Jezeli idzie o głośność PB, to gdy w pomieszczeniu jest cicho to minimalnie słychać. Porównałbym to odbiornika tv 'n' z twardym dyskiem. Natomiast gdy coś się ogłąda, czy rozmawia to na pewno nie przeszkadza, po prostu nie słychać tego 'szumku'.
Dzięki za fajny myk serwisowy. Prośba oczywiście o dalsze (?DEMO, no i co wynika z BC..18. Acha, dane które podaję są po update do P04. Co było wcześniej nie wiem)
pozdrawiam janulek




Źródło: hdtvpolska.org/index.php?showtopic=19311


Temat: 30 rocznica pamiętnej zimy "stulecia"
Garść wspomnień c.d.:

Przedostatni dzień 1978 r. był w Warszawie wyjątkowo – jak na zimową porę roku – ciepły. Jeszcze wieczorem termometry wskazywały +7° C. Zanosiło się na to, że Sylwester i Nowy Rok będą bezmroźne i bezśnieżne.

Mieszkańcy stolicy musieli być więc mocno zdziwieni, kiedy rankiem następnego dnia zauważyli, że za oknami sypie śnieg, a termometry pokazują minus 8° C. Potem było gorzej. Ochładzało się coraz bardziej, wiał silny wiatr od wschodu, intensywnie sypał drobny, pylisty śnieg. Temperatura szybko spadła do minus 25° C.

Wiele osób miało kłopoty już z dotarciem na zabawy sylwestrowe, zaś Ci, którzy dłużej zabalowali, mieli jeszcze większe kłopoty z powrotem do domów. W potężniejących zaspach śnieżnych utkwiły samochody, autobusy i pociągi. Wiele miejscowości zostało całkowicie odciętych od świata.


W elektrociepłowniach szybko zabrakło węgla. Było to z jednej strony efektem wydanego wcześniej rozporządzenia o likwidacji nadmiernych rezerw w elektrowniach, a z drugiej problemami z jego transportem po kompletnie zasypanych torach kolejowych i następnie z rozmrażaniem potrzebnym, by węgiel wysypać z wagonów i podać na taśmociągi wiodące do pieców. Nastąpiły olbrzymie problemy z dostawami prądu i ciepłej wody. Stan ten utrzymywał się przez wiele dni. Codziennie ok. godz. 12 można było usłyszeć w radiu komunikat Państwowej Dyspozycji Mocy o dwudziestym stopniu zasilania – co oznaczało wyłączenia prądu dla ludności. W nieocieplanych wówczas blokach z wielkiej płyty na warszawskim Ursynowie temperatura spadła do 7° C. W innych warszawskich dzielnicach było niewiele cieplej.

Jedna z kilku – tak naprawdę

Tak właśnie wyglądał początek tzw. zimy stulecia, jaka zaatakowała Polskę na przełomie 1978 i 1979 r. Tzw. – bo zima ta z pewnością nie była najmroźniejszą Polsce w XX w.. Temperatury były – owszem – niskie. W niektóre noce temperatura w Warszawie spadała do ok. -25° C), ale daleko było do takich rekordów termicznych, jak -42° C odnotowane z Dubie koło Krakowa 2 lutego 1929 r., czy -41° C, które pokazały termometry w Siedlcach 11 stycznia 1940 r. Znacznie ostrzejsza była też zresztą (w swoim czasie również okrzyczana zimą stulecia) zima w roku 1963.

Śnieg, śnieg i jeszcze raz śnieg

„Zima stulecia” w 1979 r. – choć nie rekordowo mroźna – miała jednak pewną cechę szczególną. Były nią wyjątkowo obfite opady śniegu. W Warszawie, gdzie śniegu w zimie zazwyczaj bywa niewiele, warstwa białego puchu osiągnęła grubość przynajmniej 70 cm. Dla przywykłych do bardzo lekkich w poprzednich latach zim mieszkańców Polski, taka ilość śniegu, jaka spadła w ostatnim dniu 1978 r. i pierwszych dniach roku następnego, była zjawiskiem niezwykłym. Zima była bardzo śnieżna do marca, a temperatura wielokrotnie spadała do poziomu minus 20° C

„Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery” (popularna fraszka)

Skutki potężnych śnieżyc i niskich temperatur okazały się dla znajdującej się już i tak w stanie kryzysu gospodarki katastrofalne. Zima odbiła się na wszystkim. Szwankowała komunikacja miejska, poważnie spadła produkcja przemysłowa, w i tak pustych sklepach zaczęło brakować podstawowych artykułów spożywczych. Rok 1979 był w powojennej historii Polski pierwszym, w którym oficjalnie(!) odnotowano spadek dochodu narodowego – według danych GUS dochód narodowy w 1979 r. był o 2,3 procent niższy, niż w roku poprzednim.

No… trzeba więcej kaloryferów

Powszechnie uważa się, że wywołany (czy może raczej tylko pogłębiony) przez „zimę stulecia” kryzys gospodarczy spowodował - w połączeniu z wyjątkową indolencją władzy - wzrost niezadowolenia społecznego, którego ostatecznym efektem były masowe strajki w lipcu i sierpniu 1980 r. i wywołany nimi upadek rządzącej od końca 1970 r. ekipy Edwarda Gierka. Przykładem indolencji rządzących Polską było np. zwołane już na 3 stycznia 1979 r. posiedzenie Biura Politycznego KC PZPR, na którym jako remedium na nagły atak zimy zalecono m.in… zwiększenie produkcji kaloryferów.

Tragiczny skutek – eksplozja w Rotundzie PKO

„Zima stulecia” miała też inne – czasem niestety tragiczne – skutki. Uważa się np., że przyczyniła się ona do katastrofalnego wybuchu gazu w warszawskiej rotundzie PKO. Wydostający się pękniętego zaworu gaz ziemny nie mogąc – wskutek oblodzenia i zaśnieżenia kanałów wentylacyjnych i zamarznięcia gruntu – ulotnić się do atmosfery, przeniknął do kanału telekomunikacyjnego i przedostał się do podziemi rotundy. Wystarczyła jedna iskra – prawdopodobnie przy włączeniu lub wyłączeniu światła – by spowodować eksplozję, która całkowicie zniszczyła budynek i zabiła 49 ludzi oraz spowodowała obrażenia u ponad 100 innych.

No bo co innego można było robić…

Inna konsekwencja „zimy stulecia” dała się zaobserwować jesienią 1979 r. Był nią ... wyraźnie zwiększony przyrost naturalny. Nie było to zresztą niczym szczególnie niezwykłym. Kiedy kilka lat wcześniej w Nowym Jorku na kilka dni „wysiadła” elektryczność, dziewięć miesięcy później też urodziło się wyjątkowo dużo dzieci. Jedyna różnica między Ameryką a Polską polegała na tym, że „wywołana” pośrednio zimą stulecia fala urodzin była bardziej – niż w tamtym przypadku – rozłożona w czasie.

Bartłomiej Kozłowski, 2005
Źródło: ruciane-nida.org/kmk/viewtopic.php?t=780