generau i jego historie

photo

Temat: Guzek na piersi!!! JESTEM ZAŁAMANA!!!!!
Witajcie drogie mamy. Mam ogromny problem.Niedawno kiedy karmiłam małą uderzyła mnie łokciem w pierś a ja poczułam ogromny ból.Dotknęłam to miejsce i zamarłam... Wyczułam guzek!!! I możecie sobie wyobrazić co dalej. To jest ciekawe że kiedy pierś mam pełną pokarmu guzek mnie bardzo boli i jest większy.Kiedy natomiast mała pierś opróżni -guzek jest mały i nie boli. Wiem że powinnam iść sprawdzić to na usg ale po prostu się boję.Może Wy miałyście podobne doświadczenie... Bardzo proszę o opinie.I o słowa otuchy. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=30750



Temat: antykoncepcja a karmienie...
Nie jestem zagorzalą zwolenniczką cerazette, ale uważam, że jest to dobre rozwiązanie dla karmiacych mam.
Jedne źródla podają, że desogestrel nie przenika do mleka, inne, że w niewielkim stopniu. Były przeprowadzane dobrze zaplanowane badania kliniczne w tym względzie i wykazują bezpieczeństwo dla dziecka. Cerazette może w Polsce jest od niedawna, ale w krajach zachodnich jest stosowana od wielu lat. Nie zgadzam się więc z twierdzeniem, że jest to faszerowanie dziecka hormonami. Takie opinie mogą tylko wprowadzać niepotrzebny zamęt. Gdyby do wszystkiego podchodzic w taki sposob, nie mozna byloby dać dziecku kurczaka, bo faszerowany hormonami, nie moznaby dac parowki, bo tylko 65% to mięso, nie moznaby dac marchewki, bo moze akurat rośnie w pobliżu szosy i jest naladowana olowiem. Żyjemy w takich czasach a nie innych.
Oczywiście decyzję należy podjąć indywidualnie, ale nie dajmy się zwariować.
Z innej beczki... pediatra (wiekowy dziadek) do ktorego trafilam z corką ostatnio chcial mi wmowic, ze dlugotrwale karmienie piersią moze prowadzic do powstania gruczolaka przysadki (lagodny guz produkujący prolaktynę). Jest to oczywiscie bzdura, ale gdybym sama nie byla lekarzem pewnie bym się dala wpuscic w maliny.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=40279


Temat: Staramy się o dziecko, część XVI
a tak w ogole to mam pytanie odnośnie lekarzy: czy któraś z Was mieszka na Śląsku (Zabrze, Katowice, Chorzów i okolice) i może polecić jakiegoś dobrego ginekologa, który fachowo podchodzi do tematu problemu z zajściem w ciążę? bo ja odnosze wrazenie, ze wszyscy lekarze u ktorych bylam są ok, ale sami od siebie nie starają się postawić jasnej diagnozy, nie kierują na badania, jak się samemu nie poruszy tematu

np. ostatnio bylam u lekarza polecanego przez kilka osob i w rankingach ma pozytywne opinie pacjentek, a jak powiedzialam mu, ze przy ściskaniu piersi pojawia sie jakas wydzielina, to mi powiedział, że piersi nie są od ściskania tylko do pieszczenia i mam ich nie męczyć... a jak powiedziałam, ze miałam 5 lat temu zabieg usunięcia guzka z piersi to powiedział "a byl on na tyle duży, że trzeba go bylo wycinać?".... i nie drążył tematu... przyznam, ze zwalil mnie z nóg...
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=61448


Temat: VISION, czy ktos zna?
Kreska, moja opiekunka do dzieci bierze te preparaty i je chwali. Ja jestem nieco sceptyczna. Powiem Ci dlaczego. Obiecałam opiekunce, że zaznajomię się z ofertą Vision. I się zaznajomiłam. Wg. mnie preparaty dobre jak wszystkie inne. Ale zdziwiła mnie opinia, w ramach marketingu oczywiście, pewnej pani, która regularnie brała jakiś preparat. Otóż miała owa pani cztery guzki w piersi. Brała Detox chyba i guzki w miesiąc zniknęły. Wg. mnie to już nieczysty chwyt reklamowy.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=9443


Temat: nie zmusi się nikogo do leczenia, ale można przekonać
Od wczoraj rozmyślam nad jednym zdarzeniem. Może spotkaliście się w życiu z podobnymi sytuacjami.
Zacznę od tego, że znajoma zrobiła badanie- mammografię. Wykryto guzka i zmiany. Umówiono ją na konsultację z onkologiem. Wydał on opinie -usunąć zmiany. Oczywiście znajoma miała wątpliwości, więc koleżanka jej umówiła ją do swojego znajomego lekarza, również onkologa. Drugi onkolog wydał taką samą opinię jak pierwszy. Jednak znajoma pełna wątpliwość- bo przecież tłumaczy się : ta pierś zawsze była inna. Podałam jej nazwisko kolejnego onkologa, co prawda specjalizuje się w innej dziedzinie. Trzeci onkolog również stwierdza, że zmianę jak najszybciej należy usunąć.
Znajoma ma jednak dalej wątpliwości. Nie przemawiają do niej żadne argumenty, aby poddała się leczeniu. Nie wiemy jak z nią rozmawiać. Oczekuje podjęcia za nią decyzji, chyba. Namawiam ją na rozmowę z osobami, które przeszły podobne zabiegi. Ciężko. Nie mam sił na argumenty typu : i tak miałam skopane życie, modliłam się czasem o śmierć, może modlitwy się spełniły. Oczywiście trochę mnie poniosło i powiedziałam : znajdź sobie dobrego psychiatrę.
Może ktoś znalazł się w podobnej sytuacji? Mimo tego, że nie jest to osoba, która mi jest bliska, nie potrafię przejść obojętnie. Zresztą pewnie nie tylko ja.
Wiem, że nie zmusi się nikogo do poddania się leczeniu. Tym bardziej, że faktycznie może to nie być nic groźnego. Fakt, że znajoma szuka tylko takie artykuły, które mówią o pomyłkach lekarskich i przynosi mi jako argumenty przeciw. Ech. dnia Śro 17:18, 21 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Źródło: trzydziestki.fora.pl/a/a,4065.html


Temat: Mastopatia
Kasiu, coś takiego znalazłam na sieci (potwierdzałoby to opinię twojego lekarza):

Mastopatia to nie choroba, to nieprawidłowa budowa piersi, a raczej struktury gruczołów piersiowych. Jeśli masz taką budowę, musisz częściej robić sobie usg piersi, nawet jeżeli nie jesteś w grupie wysokiego ryzyka, bo za pomocą comiesięcznego samodzielnego badania trudno jest wykryć guzek we wczesnym stadium rozwoju. Nie martw się! Mastopatia sama w sobie nie jest groźna, może być jedynie przejawem niewłaściwego działania hormonów - w czasie dojrzewania lub obecnie.
Pozdrawiam!

Ale nie bardzo ufam takim 'sieciowym' ekspertom, nawet jakby byli lekarzami. Więc może najlepiej byłoby pójść do jeszcze jednego specjalisty, jeśli powie to samo, co pierwszy, będziesz się pewniej czuła.
Źródło: forum.wesele-lodz.pl/viewtopic.php?t=1944


Temat: Samobadanie piersi

USG jest wskazane dopiero po 25 roku życia co 2 lata. Wcześniej wystarczy badanie przez lekarza no i samobadanie. .

ciekawe, nigdy nie spotkalam sie z taka opinia. tym bardziej, ze lekarze wysylali mnie na usg co rok, poltora.

w sumie dobrze ze moj ginekolog tak nie twierdzil tylko zlecil usg piersi, bo na usg wyszlo ze mam guzka gleboko polozonego, ktorego nie wyczul nawet onkolog.
Źródło: antyforum.pl/viewtopic.php?t=918


Temat: Guz pluca u niepalacego
Wiem ze to co napisze będzie trochę nieprofesjonalne, ale informacje uzyskałam przez telefon i nie chce wypytywać o szczegóły. Mama ma 57 lat, nigdy nie paliła, nie była biernym palaczem. Na tk wykryto u mamy guza. Guz o strukturze ziarnistej z wypustkami i wymiarach 40mmx40mmx25mm znajduje się w czwartym płacie. Węzły chłonne nie są powiększone. Spirometria jest w normie. Wszystkie inne wyniki badan i markery nowotworowe są w porządku. Mama ma dziedziczna skłonność do torbieli tkanki łącznej. Stwierdzono u niej takie torbiele na wątrobie. Miala tez problemy z torbielami w piersiach. Niestety bronchoskopia dopiero za dwa tygodnie. Proszę o opinie.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=521


Temat: jakie jest rokowanie?

Jeśli pierś była wycięta w całości wraz z guzem i zawartością dołu pachowego to okres przeżycia 5-letniego w T2N0M0 (guz wielkości 2-5 cm średnicy) wynosi 75% chorych.
Iwonko, rozumiem, że cytujesz opinię, którą uzyskałaś od od pana dr T.Stawskiego.
Jednak opinia ta odnosi się do zabiegu mastektomii (a nie zabiegu oszczędzającego),
ponadto nie ma w niej nawiązania do kwestii mutacji BRCA1.
Dane statystyczne dotyczące możliwości wznowy bądź powstania nowego ogniska raka piersi różnią się w grupach kobiet z mutacją i bez mutacji BRCA.

W związku z powyższym opinia ta, choć merytorycznie bardzo wartościowa - nie odnosi się jednak do Twojej sytuacji.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=149


Temat: Rak piersi
drogi mral


ad.1. fakt twoja poprzednia wypowiedź była mało precyzyjna.
co do wskazań/przeciwwskazań do usunięcia piersi nie będziemy polemizować bo o tym decyduje lekarz w porozumieniu z pacjentem mając na uwadze stan zaawansowania, przeżuty do węzłów, odległe przeżw której brałam pod uwagę : zmiany w węźle/węzłach (?) chłonnym oraz nie radykalność zabiegu.
obecność przerzutów do węzłów chłonnych jest jednym z przeciwwskazań względnych do operacji oszczędzającej.
faktem jest, że post Renaty jest nieco ubogi

ad.2. tu akurat się zgadzam, że lekarz przed tak poważnym zabiegiem powinien uczciwie porozmawiać z pacjentką.

ad.3. tego jak narazie nie wiemy, wiemy, że węzeł/węzły są zajęte i guzek nie był usunięty w całości.wiemy też, że czeka Renatę kolejny zabieg i poważna i ciężka decyzja.

ad.4. patrz ad.3.

ja również napisałam tylko swoją opinię, i myślę, że nie będziemy się przekomarzać bo każdy ma swoje zdanie na ten temat i po to właśnie jest to forum, żeby można je było wyrazić.
Renata i tak musi podjąć decyzję sama.my będziemy ją wspierać w swojej decyzji i możemy odpowiedzieć na nurtujące ją pytania.

również pozdrawiam ciepło
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=816


Temat: jakie jest rokowanie?
hej Iwona

Nie jest pewnie dla Ciebie niespodzianką, że w Twoim przypadku występuje dziedziczny rak piersi (mutacja BRCA-1). Przy mutacji BRCA-1 istnieje prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi nawet do 80%, a na raka jajnika do 50%. W tej sytuacji rozważa się czasem profilaktyczną mastektomię drugiej piersi (wysokie ryzyko zachorowania) oraz owariektomię (to masz akurat "z głowy").
Co prawda dopuszczalne przez współczesną onkologię , jednak nieco odważne jest leczenie oszczędzające raka piersi u:Dobrze rokuje w Twoim przypadku brak przerzutów w węzłach chłonnych (wykonano pełną limfadenektomię? ile węzłów wycięto? czy też oznaczono węzła wartownika?) oraz ujemne HER2.
Trudno jest określić rokowanie. Czy w materiale pooperacyjnym stwierdzono komórki raka w naczyniach krwionośnych? (kolejny czynnik rokowniczy)
Jak widać - taki przypadek to kwestia trudnych wyborów. Czy poprzestać na leczeniu oszczędzającym? Czy zdecydować się na mastektomię (jednej lub dwu piersi?)
Uczulam na to, że w wielu opracowaniach różni autorzy mają na ten temat dość rozbieżne opinie. Niektórzy sugerują u nosicielek mutacji BRCA-1 przedoperacyjną chemioterapię cisplatyną (najnowsze doniesienia sugerują dużą skuteczność i przydatność takiego postępowania). Od dobrych kilku lat standardem jest adiuwantowy schemat AC (4-6 kursów), jednak są również klinicyści sugerujący, że schemat ten może być zbyt "delikatny" w przypadku kilku niezależnych niekorzystnych czynników rokowniczych.

W tej sytuacji (uśredniając doniesienia z dostępnych i wiarygodnych źródeł) pokusiłabym się o następujące rokowanie: do 60% szans, że nie wystąpi wznowa w operowanej piersi i/lub przerzuty, i DUŻE prawdopodobieństwo, że ta sama historia powtórzy się w drugiej piersi (40-80% prawdopodobieństwa, że rozwinie się w niej rak).
Zwiększyłabyś prawdopodobnie szanse na uniknięcie dalszych perypetii z chorobą nowotworową decydując się na obustronną mastektomię. JEDNAK: pozostawienie spraw takimi jakie są w chwili obecnej nie skazuje Cię na pewno na wznowę/nowe ognisko raka.
Po prostu zwiększa ryzyko.

pozdrawiam ciepło.

Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=149