generau i jego historie

photo

Temat: powiekszenie jednej piersi u dziewczynki
powiekszenie jednej piersi u dziewczynki
Witam,

juz pytałam jakis czas temu Pana o powiekszenie jednej piersi u
mojej 16 miesiecznej córki, byłam z tym u lekarza, który powiedział
ze u dziewczynek takie zjawisko jest czesto spotykane ale dał nam
skierowanie do endokrynologa. Wizyte mamy za kilka dni ale Ja mam
juz tak czarne wizje że nie moge normalnie funkcjonowac, ta jedna
piers jest wieksza troche sutek jest troszke wypukły i czuc taki
delikatny guzek,zgrubienie, okropnie martwie sie czy to nie jakies
włókniaki i nowotworowe sprawy, prosze o rade...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,68750465,68750465,powiekszenie_jednej_piersi_u_dziewczynki.html



Temat: guzek pod pachą bardzo bolący...
guzek pod pachą bardzo bolący...
cześć dziewczyny, mam pytanko mam cztero miesięczną córcię i karmię
piersią od ponad tygodnia biorę tabletki anty. Azalie wyskoczył
mi guzek pod pachą który strasznie boli... czy któraś z Was miała
jakieś powikłania przy tych tabletkach?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,99602078,99602078,guzek_pod_pacha_bardzo_bolacy_.html


Temat: Kto nie bierze pigułek?
Pigułki to rewalacyjna metoda antykoncepcji, do tego pozwalająca na
przewidywanie terminu miesiączki z dokładnością do pory dnia. Stosowałam przez
8 lat z dwuletnią przerwa. Mam dwójkę dzieci, każde z nich nieplanowane (co nie
oznacza niechciane), każde urodziło się w czasie kiedy hormonów nie stosowałam.
Myślę, ze w moim przypadku wszelkie metody naturalne nie wchodzą w grę - zbyt
ryzykowne, od gumek mam uczulenie a pianki i globulki mnie krępują.
Po kilku latach stosowania hormonów zaczyna brakować mi cyklu miesięcznego,
prawdziwego a nie sztucznie wywołanego przez pigułki. Do tego pojawił mi się
guzek niezłośliwy w piersi - podobno piguły mają wpływ na to. Dlatego
zdecydowałam się na wkładkę i zamierzam ją w najbliższym czasie założyć.
Aczkolwiek każdemu kto szuka metody antykoncepcji, polecam próbę z pigułkami.
Mam 31 lat.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,11963955,11963955,Kto_nie_bierze_pigulek_.html


Temat: guzek na piersi u 10 miesiecznej dziewczynki
guzek na piersi u 10 miesiecznej dziewczynki
prosze o porade u mojej corki zauwazylam guzek na prawej piersi lekarz dzis
mi powiedzial ze jej to normalne jest to gruczol ktory zniknie.jakos nie
jestem zbytnio przekonana moze ktos zna taki przypadek niech napisze
prosze.renata
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,659,41931115,41931115,guzek_na_piersi_u_10_miesiecznej_dziewczynki.html


Temat: Guzek w piersi u 4 mies. dziewczynki ???????
Guzek w piersi u 4 mies. dziewczynki ???????
Pomocy!
Wyczulam u mojej 4 miesiecznej Martynki, guzek w piersi, dokladnie tak jakby
pod sutkiem. Piers wyglada normalnie, nie ma obrzeku, nie jest czerwona.
Guzek/zgrubienie jest dosc twarde, ale nie powoduje bolu. Mam tez wrazenie
jakby to zgrubienie raz bylo wieksze raz mniejsze. Co to moze byc? Skad sie
wzielo? CZy ktos mial taki problem? Idziemy oczywiscie do lekarza, ale
chcialabym wiedziec czy spotkalyscie sie z czyms takim??
Mama MArtynki
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,7058710,7058710,Guzek_w_piersi_u_4_mies_dziewczynki_.html


Temat: 10 miesięczna dziewczynka zgrubienie lewej piersi
10 miesięczna dziewczynka zgrubienie lewej piersi
Witam wszystkie mamy!
Moja córcia od urodzenia ma zgrubioną lewa pierś (malutki guzek) byłyśmy u
Pani doktor ale w zasadzie nie powiedziała nic konkretnego poza
obserwacją ,dietą no i w najbliższym czasie jesteśmy umówione na USG które ma
wykluczyć ewentualne zmiany hormonalne. Czy ktoś miał podobne doświadczenia z
czego one wynikały proszę o informacje umieram z niepokoju.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,572,27360681,27360681,10_miesieczna_dziewczynka_zgrubienie_lewej_piersi.html


Temat: Polskie serce
Biorąc tylko pod uwagę Europę. W Polsce
statystycznie ginie 15 osób dziennie w wypadkach drogowych. To około
5 500 rocznie. Niesamowity rekord. W Polsce kilka tysięcy kobiet
umiera rocznie na prozaiczną rzecz. Nowotwór piersi, macicy,
jajników. Następny rekord. A w myśl onkologi, te nowotwory we
wczesnej diagnozie nie są nowotworami złośliwymi. Trzeba lat wielu
by się guzki przekształciły w nowotwory złośliwe. W Polsce bijemy
rekordy co do śmiertelności dzieci. Kobiet po porodach. Bijemy
rekordy co do smiertelnych wypadków w budownictwie i sektorze
rolnictwa. Jesteśmy na najlepszej drodze, by zacząć bić rekordy
europejskie co do śmiertelnych wypadków w górnictwie. W Polsce
trzeba organizować zbiórki społeczne pieniędzy, by komóś kupić wózek
inwalidzki za 5 000 zetów. O innych nawet nie mam odwagi wspomnieć.
W Polsce miliony ludzi bulą ustawową składkę miesięczna na NFZ i
mają tylko z tego 80 zetów rocznie u lekarza rodzinnego. Na zbadanie
moczu.
W Polsce firmy ubezpieczeniowe ubezpieczające niby od wszystkiego,
to jedno wielkie oszustwo, ale zgodne z obowiązującym prawem
ustanowionym przez Ustawodawcę. W cywilizowanym świacie europejskim
każdy jest ubezpieczony w firmach ubezpieczeniowych na 100, 200, 300
tysięcy EURO. Firmy stają na głowie by człowiek jak najdłużej był
zdrowy i jak najdłużej żył.
W Polsce zgodnie z tajnymi instrukcjami MZ i NFZ nie reanimuje się
ludzi ani nie umieszcza na OIOM_ach po 82 roku życia.
I tak mozna napisac powieśc w wielu tomach.
Polska, to bardzo dziwna kraja. Jako jedyna na tle innych gospodarek
rozkwita. Tylko wielkie gówno z tego jest.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,87132,102981845,102981845,Polskie_serce.html


Temat: ZŁA WIADOMOŚĆ!!
A ja napisalam do Centrum Informacyjnego Rzadu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrow (adres mailowy cirinfo@kprm.gov.pl) nastepujacy list: Szanowni Panstwo! Zdumial mnie szalenie projekt wykreslenia z listy preparatow dotowanych mieszanek mlekozastepczych dla dzieci alergicznych. Po takich zmianach rodzice takich dzieci, zamiast placic 50% ceny mieszanki, beda musieli poniesc za nia pelna odplatnosc. Popatrzmy, jak sprawa wyglada od strony finansowej. Srednio 5-6 puszek mieszanki miesiecznie razy 38 zlotych (cena po zlikwidowaniu dotacji do mieszanek) daje nam 190-228 zlotych. Nie sadze, zeby wiekszosc rodzicow byla w stanie poniesc taki wydatek. Czyli po prostu zrezygnuja z podawania dziecku mieszanki, nie bedac jednoczensie w stanie zastapic jej jakimis rozwiazaniami alternatywnymi, bo takich po prostu brak. Moze Panstewo nie wiedza, ale podanie takiej wlasnie mieszanki, zamiast zwyklej mieszanki, czy tez zamiast piersi (tak, tak, czasem utrzymanie odpowiedniej diety przez karmiaca matke jest praktycznie niemozliwe z uwagi na wysoka alergicznosc niemowlecia) jest jedynym sposobem na zatrzymanie rozwoju alergii (czyli zapobiega tzw marszowi alergicznemu polegajacemu na uczulaniu sie dziecka na coraz to nowe alergeny), malo tego, zapobiega rozwojowi alergii w astme. Moze Panstwo nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale coraz wiecej dzieci w naszym Kraju jest w mniejszym lub wiekszym stopniu alergikami. Pytanie: czy propozycja Rzadu ma na celu wychowanie pokolenia chorowitych Polakow, ktorzy, jako dorosli, nie beda w stanie z uwagi na stan zdrowia pracowac tak efektywnie, jak ludzie zdrowi? Czy Panstwo nie pomysleliscie, ze ktos bedzie musial finansowac leczenie tych ludzi? Renty dla nich? Ze nie bedac w stanie efektywnie pracowac, nie beda rowniez zdolni do zarabiania na nasze, czyli rodzicow tych dzieci, emerytury? Czy nie warto, pomimo problemow finansowych, zainwestowac w zdrowie naszych dzieci? Przeciez to wlasnie one sa nasza przyszloscia. Dlatego lekiem napawa mnie i inne matki alergicznych dzieci propozycja Ministerstwa Zdrowia. Lęk nasz jest tym wiekszy, ze chodzi o tych najbardziej bezbronnych, o ktorych my - dorosli Polacy - winnismy w sposob szczegolny sie troszczyc. Czyli o nasze dzieci. Podpis adres Moze bysmy wszystkie zarzucily rzad mailam? Troche im dokuczymy w ten sposob, no a poza tym zasygnalizujemy problem, z ktorego chyba nikt z rzadzacych nie zdaje sobie sprawy :guz: Pozdrawiam YennaM
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,5267790,5267790,ZLA_WIADOMOSC_.html


Temat: guzek w piersi u 5-miesięcznej dziewczynki
guzek w piersi u 5-miesięcznej dziewczynki
Witam! Moja córka ma w piersi wyczuwalny guzek już od dłuższego
czasu, najpierw myślałam, że to pokarm ale czy nie za długo?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,78665364,78665364,guzek_w_piersi_u_5_miesiecznej_dziewczynki.html


Temat: NASZE HISTORIE
Re: Jak wszystko się zaczęło ... ( nasze historie
mariola19761 25.08.08, 17:00 Odpowiedz
Witajcie ponownie !!!rok temu opisałam Wam historię mojego szwagra
który zmarła na czerniaka złosliwego ,a dzis opiszę Wam moją
historię i walkę z nowotworem .....


Kilka dni temu wygrałam walkę a rakiem szyjki macicy. Wprawdzie
krótką bo tylko 2 miesięczną ale były to najdłuzsze i najgorsze dwa
miesiące w moim krótkim zyciu. Mam 33 lata od 4 lat regularnie
odwiedzałam ginekologa, cytologię miałam robioną co roku zawsze było
wszystko ok.
Problemy zaczęły się (tak przypuszczam ) rok temu wtedy to wyszła mi
III gr. cytologiczna, kazano powtórzyc badanie po 3 miesiącach,
powtórzyłam i ponownie wyszła III wtedy lekarz zastosował leczenie
dostałam czopki i globulki, po leczeniu zrobiłam następną cytologię
po której odetchnęłam z ulgą wreszcie było upragnione II. I tak
minął rok..... przyszła pora na kolejne badanie cytologiczne
zrobiłam je ale czułam w sobie jakąs dziwną obawę po tygodniu
zadzwonił telefon, cyt IV byłam w szoku, przerazona, załamana a w
głowie jedno pytanie dlaczego ja??? Potem juz wszystko toczyło się
błyskawicznie pobrano mi wycinki które wykazału CIN III HGSLI rak
przedinwazyjny, przeszłam operację amputacje całkowitą szyjki. Nie
chcę opisywac mojego stanu psychicznego, bo to nie ma sensu, kazda z
Was wie co się wtedy czuje i ile łez się wylewa! Mam 2 małych dzieci
a mysl ze mogą zostac same była druzgocząca ,tego się nie da
opisac...
Dokładnie 2 tygodnie temu otrzymałam wynik pooperacyjny Linia cięcia
czysta z limitem chirurgicznym 1 cm (to ponoc bardzo dożo) i
usłyszałam od mojego lekarza słowa "gratuluję jest pani zdrową
kobietą "poryczałam się w gabinecie... nerwy mi pościły ....Dostałam
w prezencie drugie życie, tak się czuję od kilku dni.

Mój apel do kobiet!
Dziewczyny kontrolujcie cytologię , to badanie ratuje zycie !!!!
kazdy nowotwór we wczesnym stadium jest w 100% wyleczalny .Ta
choroba spada jak przysłowiowy "grom z jasnego nieba" ... zero
objawów ,dolegliwosci , nic kompletnie ,przewaznie zaczyna się od
telefonu z przychodni ze cytologia jest nieprawidłowa . To moze
spotkac kazdą z WAS !!!!

Re: Jak wszystko się zaczęło ... ( nasze historie
0nna 09.09.08, 20:09 Odpowiedz

Po porodzie, 27lat temu, uczepilo sie zapalenie piersi.Bolalo
potwornie,
stracilam pokarm.
Po kilku latach zaczęły się bardzo dotkliwe bóle prawej piersi,
wyczułam kilka
zgrubień. Kontrolowałam sytuację przez wiele lat, potem coraz
łatwiej było o USG
i mammografię. Trzy lata temu przeżyłam prywatne trzęsienie ziemi i
nie
podniosłam sie do dziś, wiedziałam, czytałam że to tak sie skończy
jeśli nie
usunę z pamięci tych zdarzeń.
Rok temu na badaniu usg moja pani doktor zwróciła mi uwagę na
zmiany, bo miała
poprzednie badania.Jestem w tej chwili po serii badań, natychmiast
muszę usunąć
guzka-zmienil sie na tyle,że ma inną budowę.
Od pierwszych badań minęło ćwierć wieku, a moja prywatna szarpanina i
nieumiejętność zdystansowania się do pewnych spraw zniszczyla moją
odporność,
więc mogę zapytać-czy boli usuwanie guzka na godzinie 12?
Czy muszę robić biopsję i dlaczego nie można go od razu usunąć?
To tyle...

Re: Jak wszystko się zaczęło ... ( nasze historie
2tramal 09.10.08, 17:23 Odpowiedz
Witam.
Usuwnie guzka nie boli, mnie usuwali przy miejscowym znieczuleniu.
Nie robiono mi żadnej biobsji, ale to było w 1993r. na miejscu w
szpitalu było robione badanie histopatologiczne i ono decytowało czy
bedzie powrót na salę operacyjna i usunięcie piersi. Na wyniki
biobsji trzeba czekać ok. 2 tygodni. W tamtym czasie lekarze
uważali, że każdy dzień jest cenny. Mnie z guzkiem się udało, czego
i Pani życzę.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,87357761,87357761,NASZE_HISTORIE.html


Temat: Proszę przeczytajcie i podpowiedżcie co robić
Proszę przeczytajcie i podpowiedżcie co robić
Jestem mamą 3,5 miesięcznego Alusia. Z problemem alergii skazy białkowej
spotykam sie pierwszy raz. Starsze dzieci nie miały tej dolegliwości i
wszystko co trąciło alergia pomijałam, a teraz wiadomości przydałyby sie oj
przydały. Aluś cały czas karmiony jest piersią. Nasz problem zaczął sie
gdzieś w 2- m-cu życia - pojawiły się zielone kupki ze śluzem i z niteczkami
krwi. No i Aluś nie potrafił robić tajniaczków kupki wyskakiwały pod
ciśniniem jak wystrzał armatni. Wtedy jeszcze nie kojarzyłam co to może być.
Byłam u pediatry zaproponowała abym podała małemu lakcid. No i rzeczywiście
podałam mu lakcid - kupki były ładniejsze, krew zniknęła, ciśnienie nie było
już tak silne. Pojawiła się za to ciemieniucha - tak myślałam. Oczywiście
oliwka i szczoteczka poszły w ruch. troszeczkę pomogło ale skóra na głowce
była dalej łuszcząca. Gdzieś wyczytałam, że linomag jest świetny na
ciemieniuchę spróbowałam - objawy zmniejszyły się ale nadal skóra była sucha.
W międzyczasie skóra zaczęła łuszczyć się na czole i brwiach. Po linomagu
rzeczywiście czoło i brwi ustąpiły ale została główka. Do tego doszły
swędzenia głowy, (a może jest to skutek limomagu?)- mały tak sie drapał, że
aż powstały ranki. Od 4 dni stosuję Seboderm na główkę - skóra rzeczywiście
łuszczy się mniej ale nadal się łuszczy i dalej swędzi. W ulotce jest
napisane że objawy moga ustąpić po jakimś czasie nie tak od razu i tym się
pocieszam.Od 6 dni mały ma czerwone policzki. Zaczynało się od kilku krostek,
poźniej zlały się w całość- są ognisto czerwone szorstkie i jakby zaczynały
się łuszczyć. Pani w aptece poradziła abym wypróbowała Cutibaze - stosuje,
ale poprawy nie widzę, gorzej też nie jest. Trzy tygodznie temu za uchem tak
gdieś 2-3 cm pojawił się guzek, lekarz stwierdził że jest to powiększony
węzeł chłonny a jest to własnie wynikiem jego skazy białkowej.Dzisiaj byłam u
pediatry - powiedziałą że synek jest alergikiem mam stosować hipoalergiczną
dietę a dla dziecka najprostsze kosmetyki. Płakać mi się zachciało. Jak każdy
nienawidzę komplikacji. Chciałabym małemu pomóc. Do tej pory skupiałam sie na
ograniczeniu w mojej diecie produktow mlecznych i mleka. Nie bardzo to
pomogło. Jednak z tego co czytam na forum jest wiele wiecej pokarmów które
moga wywyoływać objawy alergii. I jeśli chodzi o dietę to bedę stosowała sie
do waszch obserwacji. Miałabym prośbe abyście mi doradzili jakie kosmetyki
stosujecie uswoich maluszków. Czym posmarować te czerwone policzki i główkę,
bo wydaje mi się że Alusia nie tylko główka swędzi ale czoło i policzki też.
Jak moge mu ulżyć. Aha, od 4 dni mój mały strasznie pakuje łapki do buźki.
Nasza lekarz powiedziała że zapewne będzie już ząbkował. Ale w takim razie
ząbuje już od urodzenia bo ten nawyk ma od początku a teraz nasilił sie
tylko. Przy tym jak wpakuje te łapuśki do buźki to bardzo się denerwuje tak
jakby cos mu w buźce przeszkadzało. Wcześniej miał pleśniawki ale je
wypleniliśmy i buźka jest czysta. Może przesadzam, może rzeczywiście
zaczynają go swędzieć dziąsła a ja już wszędzie widzę objawy alergii.
Bardzo proszę o wasze rady. Może coś nam pomoże. Z góry dziękuję i pozdrawiam
wszystkich.
Ania mama trójki urwisów
Adaś (05.02.1996) Adrianka (06.10.1999) Aleksander (21.04.2005)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,27485560,27485560,Prosze_przeczytajcie_i_podpowiedzcie_co_robic.html