generau i jego historie

photo

Temat: Dewastacja organów - działalnosc pewnego "organmistrza&
No niestety dziwnie jest z tym organmistrzostwem. Podobnie jak z resztą zawodów. Nie oszukujmy się technika rodem z CHRL dotarła i do tego zawodu. Organmistrzostwo jest według mnie szczególną misją! Ponieważ kocham prace z drewnem jak i sam materiał, znany od wielu lat ciągle powracam do problemu, że dzisiaj niewielu mamy stolarzy czy ogólnie ludzi znających się na drewnie. Ba! nawet stylizowane na epokę meble dębowe, tudziez z innego szlachetnego drewna (kredęsiki, szafy, stoły) są partaczone do n-tej potęgi! Ośmielę się napisać, że pewnie niewielu jest porządnych organmistrzów znających kunszt stolarski. Myślę, że wynika to z powodu braku cierpliwości i dokładności, niechlujstwa i nieróbstwa oraz przekonaniu o swojej wszechwiedzy. DU(P)A a nie organmistrz, który roboty stolarskie zleca meblarzowi. Tak naprawdę organmistrzostwo to żmudna i ciężka praca, wymagająca samozaparcia i samodyscypliny. Znam ludzi, którzy są amatorami a wykonują porządnie prace przy organach - tak naprawdę amator nb. zakonnik a potrafi wspaniale remontować pneumatyki. Jako jeden z pierwszych zaczął robić mieszki z materiałów lotniczych.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2929



Temat: Nowe organy, plusy i minusy różnych traktur oraz dyspozycje

Odnośnie wypowiedzi p. Urbaniaka , chciałbym odnieśc się do stwierdzenia , że " organy mechaniczne są kilkukrotnie droższe w stosunku do pneumatyki ".
Przez wiele lat firma moja budowała organy tylko pneumatyczne , póżniej elektropneumatyczne a teraz od 10 lat tylko mechaniczne. Jest Pan naprawdę w błędzie .
Pozdrawiam
Dariusz Zych

Sz. Panie Darku owszem jest w tym część prawdy ale tylko część .Wystarczy porównać materiał z jakiego były budowane pneumatyki i elektropneumatyki jakość wykonania ,całkowita dowolność konstrukcyjna bez zachowania zdrowego rozsądku najczęściej tj /byle co ,byle jak, byle szybko,i z byle czego./I tak byle jakiego knota był był w stanie wykonać wiejski stolarz na kolanie z deski podłogowej gatunku 13stego pozbijać na gwożdzie i grało Wiatrownice stożkowe były robione z byle czego /trochę drutu/ desek/ papieru pakowego /i koca na uszczelki/
Rozplanowanie ustawienia piszczałek często było tak dopracowane że wystawiano je na dostawkach ,klockach ,maszynkach, a nierzadko zapożyczano cześć głosu z innego wszystko za cenę budowy knota .Warto wspomnieć jeszcze o materiałach typu MDF HDF których parę lat temu jeszcze nie było a wiec proces produkcji wiatrownicy klapowej był o wiele bardziej kosztowny i pracochłonny niż dziś.
Źródło: organy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=212


Temat: nurkowanie zawodowe
Zakres prac jest bardzo szeroki: obejmuje wszelkiego rodzaju inspekcje obiektow hydrotechnicznych wizualne, photo/video, NDT (testowanie niezmeczeniowe), nurkowania "naukowe"z zakresu podwodnej archeologii i biologii morza, oceny ekologicznego impaktu itd., budowa form i podwodne zbrojenie i betonowanie, ciecie i spawanie podwodne, podwodne ruruciagi, gazociagi, przeprawy kabli energetycznych i telefonicznych. Generalnie szeroko pojete: montaz, konserwacja i rozbiorka elementow infrastruktury portowej i komunalnej - mosty, tunele, nabrzeza portowe, terminale rozladunkowe, przystanie promowe itd. Konserwacja i naprawa statkow (zdarza sie oczyszczenie kadlubow lub srub okretowych ze 'slimakow' ). Sporo jest nurkowania w elektrowniach, w tym atomowych - ciecze chlodzace reaktorow. Zdarza sie i nurkowania w oczyszczalniach sciekow, ostatnio takze nurkowanie w zalanej transformatorowni wypelnionej mieszanina wody, oleju transformatorowego i diesla.
W projektach uzywam cala game narzedzi hydraulicznych, pneumatycznych i recznych, jak pily, szlifierki, palniki, wiertarki itp az po pilotowanie ROV's. Jezelichodzi o 'dodatkowe' umiejetnosci to im wiecej tym lepiej - w zawodowym nurkowaniu, nurkowanie to jedynie 'srodek lokomocji' umozliwiajacy dotarcie na miejsce pracy. Ciesla, stolarz, zbrojarz, spawacz, fotograf, saper/miner, operator maszyn, mechanik, inzynier czy magister dziedzin zwiazanych z morzem, zeby wymienic tylko kilka profesji, ktorych umiejetnosci przetransferowac mozna do prac podwodnych.
A tak zeby bylo bardziej konkretnie, to bralem miedzy innymi udzial w projekcie Big Dig (tunel w Bostonie - przez amerykanow nazywany najwiekszym placem budowy na swiecie - mania wielkosci! ), a takze w akcji ratunkowej i odbudowie World Trade Center po ataku 11 wrzesnia 2001. Jezeli jestes zainteresowany szczegolami, to odsylam do mojej strony.
W tej chwili zakladam sytem odbojowy na Third Avenue Bridge w NYC.
Piszac o glebokich, saturowanych, projektach nie mialem na mysli konkretnego nurkowania, ale skoro pytasz to, na przyklad, glebokosci 400-700' i czasu rzedu 2-4 tygodni.
pzdr
Tomek
Źródło: forum-nuras.com/viewtopic.php?t=8147


Temat: HW 95 - zimowe strzelanie na 50 m
Na początku tego roku stałem się posiadaczem pierwszej, własnej wiatrówki – HW 95. Jak wiadomo, jest to najlżejszy (3,3-3,4 kg), kompaktowy model z grupy tzw. karabinków pneumatycznych dalekiego zasięgu, produkowanych przez firmę Weihrauch. We wszystkie weekendy z radością strzelałem, ile tylko się dało . Moje doświadczenie i jednocześnie „przebieg” karabinka to ponad 2,5 tys. strzałów. Ponieważ chęć dzielenia się frajdą strzelania jest ogromna, a testów HW 95 jeszcze nie było na forum, pozwoliłem sobie zamieścić krótki opis wyników zimowego strzelania na 50 m.

Sprzęt Karabinek po zakupie był rozmontowany, umyty i przesmarowany smarami od Jerzego, zgodnie z jego zaleceniami i Tonia). Sprężyna słabsza, przeznaczona na rynek niemiecki. Ku mojemu zaskoczeniu, prędkość JSB Exact 4,50 przy tej sprężynie wyniosła około 215 m/s (niestety średnia tylko z 3 pomiarów), co daje około 12,6 J energii. Spust wyregulowany na bardziej miękki. Testowałem zestaw z lunetą Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO,WA (na montażu Dampa) przy powiększeniu 12 razy. Karabinek z lunetką i montażem waży łącznie 4 kg. Użyłem śrutu JSB Exact 4,51 (wydaje mi się, że zapewnia najlepsze skupienie przy strzelaniu z tego egzemplarza wiatrówki)

Subiektywne odczucia eksploatacyjne Praca mechanizmu naciągu karabinka przy sprężynie 12,6 J jest bardzo przyjemna. Złamanie systemu następuje przy swobodnym pociągnięciu za końcówkę lufy. Naciąg – lekki i płynny. Po 3-5 godzinnym strzelaniu z pozycji siedziącej FT nie odczuwam zmęczenia mięśni rąk. Mam jednak wrażenie, że cykl strzału przy sprężynie 12,6 J jest trochę za bardzo „rozwlekly”. Strzelając odrobinę z HW 77 (16,? J) czułem, że cykl strzału, był krótszy, bardziej dynamiczny i zwarty. Zaznaczam jednak, że jest to subiektywne odczucie, poparte małym doświadczeniem strzeleckim.

Metoda Wykonywałem serie 10- i 5-strzałowe do tarcz wydrukowanych za pomocą programu AirGun 7.5.2. na kilku kartkach A4. Na każdej kartce było od 2 do 8 tarcz. Pomiędzy strzelaniami do poszczególnych kartek kręciłem trochę pokrętłami lunety. Wybrałem dwie kartki z najlepszymi wynikami, przedstawiające serie strzałów: (1) z pozycji siedziącej FT – 8x5 strzałów, (2) z podpórki – 6x10 strzałów. Podpórkę stanowiła poducha wypełniona nasionami gryki, ułożona na dwóch stojakach stolarskich. Z pozycji FT strzelam najczęściej. Z podpórki strzelałem po raz pierwszy w dzień testu. Skupienie mierzyłem od zewnętrznych krawędzi przestrzelin (średnica okręgu, w którym mieszczą się wszystkie, całe przestrzeliny w serii). Dystans 50 m odmierzono taśmą (± 1 m)

Warunki Ogród w dolinie, praktycznie bez wiatru (nie odczuwałem żadnych podmuchów), późne popołudnie. Strzelałem z niewielkiego wzniesienia terenu. Temperatura: nieco poniżej zera 0C (dokładnie nie wiem). Data: 19-20.02.05.

Wyniki
Oto wyniki serii 1 (pozycja FT, 8x5 strzałów, średnie skupienie - 31 mm; jeden strzał zerwany)


A oto wyniki strzelania w serii 2 (podpórka, 6x10 strzałów, średnie skupienie – 38 mm)


Komentarz Serie o najmniejszym skupieniu (5 strzałów – 2 cm; 10 strzałów – 3 cm) są najbardziej zbliżone do możliwości karabinka i śrutu. Na ile są zbliżone? Nie czuję się na tyle doświadczonym strzelcem by o tym wyrokować. Większe skupienie w pozostałych seriach (5 strzałów – 3,5 cm; 10 strzałów – 4-4,5 cm), to zapewne efekt słabego opanowania wiatrówki przez strzelca (brak treningu, słaba powtarzalność chwytu itp). Rozpamiętując całe dotychczasowe doświadczenie ze strzelania tą wiatrówką na dystansie 50 m (pozycja siedziąca FT), mogę orientacyjnie stwierdzić, że najlepsze 10-strzałowe serie mieściły się w okręgu o średnicy około 3,5 cm, przeciętne serie – w okręgu ca 4-5 cm, a słabe – ponad 5 cm.

I to by było na tyle suchego streszczenia. Mam nadzieję, że się przyda.
Ppzdrawiam
Tomek
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=10452