generau i jego historie

photo

Temat: Prywatna filologia angielska
SWPS ma dobry program, ale nie jestem pewna że wszyscy jej absolwenci posługują
się językiem angielskim na bardzo wysokim poziomie. znam co najmniej dwie osoby
z SWPS, które przeszły po drugim i trzecim roku na SWSPiZ w Warszawie, i które
nie potrafiły ładnie gramatycznie mówić. jeden z nich miał najgorsze noty w
grupie z gramatyki praktycznej. byłam szczerze zdziwiona, bo spodziewałam się,
że poziom tych osób będzie wysoki.

chodzi o to, że wiele zależy od samych studentów i od ich pracy własnej.
filologie angielskie to nie kursy językowe. tam powinno się iść z bardzo dobrymi
podstawami języka (co najmniej na poziomie CAE) aby ten język ukierunkować i
szlifować. nie należy polegać tylko na tym co uczą na PNJA'ch. dużo pracy
własnej, wyjazdów do krajów anglosaskich, oglądania telewizji kablowej (programy
w oryginale), filmów, etc. bez tego nawet absolwent po UW czy UAM będzie mówił
drewnianym akcentem - ot tak sobie. wiem, co mówię! swoją wiedzę zawdzięczam
wyłącznie pracy własnej, nawet kosztem rozrywek.

zatem, jeśli masz wysoki poziom startowy i chęć pogłębiania języka samodzielnie,
to nieważne gdzie te studia skończysz. do oświaty biorą każdego z dyplomem
licencjata (plus z mgr z innego kierunku + kurs pedagogiczny) lub dyplomem
magistra (+ kurs pedagogiczny) z każdej uczelni kształcącej na kierunku
filologia. pisząc o kursie pedagogicznym mam na myśli to, że na filologii obcej
są różne specjalności i nie każda ma w programie metodykę. a w prywatnych
szkołach językowych liczy się rozmowa z metodykiem, który zdecyduje czy się w
ogóle nadajesz (po UW też niekiedy się odpada na poziomie rekrutacji) i jakie
grupy możesz uczyć. tyle. kropka. w szkołach językowych pracuje wiele osób po
prywatnych uczelniach. ale uczą tylko ci, co mają wysoką wiedzę oraz potrafią
wiedzę przekazać
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,541,96733466,96733466,Prywatna_filologia_angielska.html