generau i jego historie

photo

Temat: kredy rodzina na swoim - dom i zakup dzialki
Witam ponownie grupowiczow,
Jezeli ktos korzystal to prosze o rade.
Chcialbym, korzystajac z doplat "rodzina na swoim"
kupic dom.
Ale dom stoi na dzialce ;-)
Jak bedzie to uznane w banku. Czy kredyt biore tylko na "dom" czy na dom z
dzialka? I jak wtedy wyglada sprawa doplat?

Pozdrawiam
mbo@interia.pl


Źródło: topranking.pl/1229/85,kredy,rodzina,na,swoim,dom,i,zakup,dzialki.php


Temat: Zakup nieruchomości z patologicznymi lokatorami
Zakup nieruchomości z patologicznymi lokatorami
Mogę okazyjnie zakupić fajną działkę. Jest ona zabudowana starym domem drewnianym, właściwie jest to waląca się rudera. Problem polega na tym, że dom jest zamieszkiwany przez patologiczną rodzinę alkoholików, prawdopodobnie z kwaterunku. Zameldowane są 2 osoby: ojciec i córka, która jakiś czas temu "poszła w Polskę" i słuch po niej zaginął. Oprócz tego bez meldunku mieszka tam konkubina ojca ze swoim synem (pełnoletnim) i "narzeczoną" syna. Lokatorzy zdewastowali całkowicie budynek, nie dokonują w nim żadnych napraw i remontów, nie płacą też czynszu.

Zastanawiam się, czy po ewentualnym zakupie tej nieruchomości nie będę zmuszony do ponoszenia jakiś kosztów np. remontu budynku. Znajomy budowlaniec twierdzi, że trudno tu mówić o jakimś remoncie, budynek nadaje się właściwie do rozbiórki. Radzi mi, żeby po zakupie zgłosić budynek do wyłączenia z użytkowania jako zagrożony katastrofą budowlaną, a wówczas lokatorzy będą zmartwieniem gminy a nie moim. Czy tak jest w istocie?

Działkę chcę kupić w celu inwestycyjnym, nie zamierzam się tam na razie budować, więc mogę spokojnie czekać aż rudera się sama zawali. Chodzi mi tylko o to żebym nie był zmuszony do remontowania pijakom domu, ani nie miał problemów prawnych w w razie jakiegoś wypadku lokatorów. Jak się przed tym zabezpieczyć?

Za wszelkie sugestie z góry dziękuję


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,104690523,104690523,Zakup_nieruchomosci_z_patologicznymi_lokatorami.html


Temat: sprzedaż nowych mieszkań Rzeszów
Jak teraz sie maja ceny nie wiem, ale pewnie około 4100-4200zł (wielu daje 4200
bo taka jest cena m2 przy programie "Rodzina na swoim" ustalona na Rzeszów)
Jesli chodzi o negocjacje to nie słyszałem zeby ktos wynegocjował cuda - moze
jakis deweloper na skraju przepasci cos ci opusci. Ale od deweloperów w
Rzeszowie lepiej trzymac sie z daleka. Pewniejszym zakupem jest jedna z
rzeszowskim Spółdzielni Mieszkaniowych -> Geodeci, SMLW , Projektant.
Inwestycje 'deweloperów' to przewaznie pojedyncze bloki - upchane na małej
działce, a wokół krzaki albo domy jednorodzinne.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,69,95266706,95266706,sprzedaz_nowych_mieszkan_Rzeszow.html


Temat: kredyt z dopłatą a posiadanie.. działki
kredyt z dopłatą a posiadanie.. działki
Witam,

czy możemy wziąć kredyt (małżeństwo) z dopłatą ("Rodzina na swoim") na zakup
mieszkania posiadając działkę budowlaną (też na kredyt, ale w CHF)? Wiem, że
nie można posiadać innego mieszkania czy też domu, ale działkę chyba można?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,624,92551235,92551235,kredyt_z_doplata_a_posiadanie_dzialki.html


Temat: "Rodzina na swoim" - zakup domu
"Rodzina na swoim" - zakup domu
Witam,
mam kilka pytań dotyczących tego kredytu:
1.Czy można korzystać z niego przy zakupie działki + stan surowy zamknięty?
Jeśli tak, to jak w takim przypadku traktowane jest kryterium maksymalnej ceny
za 1m2?
2.Czy kupując działkę i dom w stanie deweloperskim, ale bez ogrodzenia i
podjazdu trzeba brać do kryterium cenowego wykonanie tych prac?
3.Czy pomieszczenie z piecem C.O. traktuje się jako techniczne i nie wlicza
się do kryterium maksymalnej powierzchni?
4.Czy garaż, z którego jest wejście bezpośrednie do domu wlicza się do
kryterium maksymalnej powierzchni, czy nie?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,624,90149523,90149523,_Rodzina_na_swoim_zakup_domu.html


Temat: polska vs usa
no raczej to sie szybciej kreci
kupujesz dzialke   i powoli z pomoca rodziny stawiasz jakas chatke  ( nie
mowmy tu o mieszkaniu w bloku w warszawie gdzie faktycznie mozna  dorabiac
sie dluzej niz w stanach)
moj znajomy wlasnie niedawno sie wybudowal
koszty:
dzialka 10arów  10000zl
koszt materialu malego jednorodzinnego domku 40000 zl ( czyli zadaszony,
okna, drzwi, nie otynk) zajelo mu to 3 lata od zakupu dzialki
no i powoli bedzie urzadzal sie w srodku nie od razu musi wszystko na raz

oczywiscie duzo rodzina mu pomogla rodzice, duzo wlasnej robocizny   a
przeciez do usa z regoly nie jedziesz z cala rodzinka ktora by tam pracowala
na jeden dom (bo raczej z pensji w polsce ci nie za wiele pomoga w stanach)
no i jak sie budujesz w polsce to mozesz nieszkac przez jakis czas np: z
rodzicami czyli nie placic tak jak w stanach na dzien dobry wynajmu 1000$/
mies
a jak wezmiesz kredyt w stanach to wiadomo jak to jest chalupa z patykow za
250tys$ na 3 arach   to na luzie wychodzi 20lat  splat  po 1000$ na mies nie
wliczajac odsetek (a co dopiero z odsetkami to raczej wyjdzie wiecej niz 33
lata)
znam duzo ludzi co sa w takiej sytuacji i wszyscy mowia ze splata domu w
stanch to bagno z ktorego sie nie wychodzi (mowia to oni z wlasnego
doswiadczenia)

czyli IMHO szybciej sie raczej dorobisz w polsce wlasnego lokum

pozdrawiam


| no ale z drugiej strony jak jedziesz do stanow to dorobic sie tam
| domku to uuuuuuuu  troche mija, praktycznie siedzisz ciagle nie na
| swoim ( no cyba ze zarabiasz 10k$/ mies  a to raczej trudne na
| poczatku do uzyskania) zawsze sa plusy i minusy

To jeszcze dla porownania napisz ile trwa dorobienie sie domku w Polsce.
Taki okolo 100m2 jakies 2 000 zl/m2 = 200 000zl.
Przy zarobkach 2 000zl/miesiac (netto) nic nie jedzac, nic nie pijac po
100
miesiacach bedziesz mial ta kwote. A co jesli lubisz czasem cos przekasic,
pojechac raz w roku na wakacje czy zrobic swiateczne zakupy? Ile Ci
zostanie
miesiecznie, 500zl? To daje jakies 400 miesiecy ciulania. (Hint dla
humanistow: ponad 33lata.)

--
Grzegorz

Conference: The confusion of one man multiplied by the number present.



Źródło: topranking.pl/1188/polska,vs,usa.php


Temat: kredy rodzina na swoim - dom i zakup dzialki
On 19 Sty, 23:12, Radek Wroclawski <ra@nielubiespamu.plwrote:


a który punkt ustawy o tym mówi?


No to inaczej: wg informacji na http://www.bgk.com.pl/index.php?module=site&artId=406
kredyt "Rodzina na swoim" można wziąć na następujące cele:

===========
Kredyt preferencyjny może zostać udzielony na:

    * zakup będącego w budowie lub istniejącego domu jednorodzinnego
lub lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym, stanowiącego odrębną
nieruchomość, z wyłączeniem zakupu domu jednorodzinnego lub lokalu
mieszkalnego, do którego któremukolwiek z kredytobiorców w dniu
zawarcia umowy kredytu preferencyjnego przysługiwał inny tytuł prawny,
    * zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego
w budynku wielorodzinnym lub domu jednorodzinnego,
    * pokrycie kosztów budowy lokalu mieszkalnego w budynku
wielorodzinnym lub domu jednorodzinnego, budowanego przez spółdzielnię
mieszkaniową w celu ustanowienia odrębnej własności tego lokalu lub
przeniesienia własności domu jednorodzinnego,
    * wkład budowlany do spółdzielni mieszkaniowej, wnoszony w celu
uzyskania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, którego
przedmiotem jest zasiedlany po raz pierwszy lokal mieszkalny,
    * budowę domu jednorodzinnego,
    * nadbudowę, przebudowę lub rozbudowę budynku mieszkalnego lub
adaptację budynku lub lokalu o innym przeznaczeniu na cele mieszkalne,
w celu uzyskania lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną
nieruchomość.
===========

Jak widać, NIE ma tam działki, zatem wnioskuję, że na działkę kredytu
z dopłatami nie dostaniesz. Skoro są jasno zdefiniowane cele, to tylko
na te, a nie inne, można dostać kredyt. Gdzieś jest błąd w moim
rozumowaniu?

Na samy końcu podanej wyżej strony są linki do ustaw - tam również nie
zauważyłem, aby była mowa o działkach. Ale jeśli "się da", to w sumie
dobrze, ale lepiej aby nie gdybać, tylko aby napisał to ktoś, kto
dostał.

Damian


Źródło: topranking.pl/1229/85,kredy,rodzina,na,swoim,dom,i,zakup,dzialki.php


Temat: parking
parking
Witamy serdecznie wszystkich sąsiadów obecnych i przyszłych - Bożena i
Grzegorz z 12a. Mąż mieszka dłużej i zna już naszych miłych sąsiadów a ja mam
nadzieję że wkrótce nadrobię zaległości. Problem który chcę poddać do
przemyślenia dotyczy wszystkich mieszkańców dlatego poruszam go na forum,
żeby wypowiedziały się również osoby które jeszcze nie mieszkają. Największą
bolączką (według mnie) jest brak parkingu dla naszych samochodów. Każdy ma
dwa samochody i nawet jeżeli jeden zamkniemy w garażu to i tak drugi musi
stać na ulicy i to w takim miejscu żeby sąsiad z naprzeciwka mógł wjechać do
swojego garażu (Dziękuję sąsiedzie Adamie że zwróciłeś nam na to uwagę :))Do
tego dochodzą samochody rodziny i znajomych którzy żeby tu dotrzeć musza
przyjechać samochodem i nawet planowany parking dla gości nie załatwi sprawy
(jest bardzo mały) a na zewnątrz osiedla też nie ma miejsca . Myślę zresztą
że ten problem jest zauważalny dla wszystkich i nie muszę wymieniać więcej
argumentów , w każdym razie teraz jak wychodzę z domu to czuje się jakbym
mieszkała na parkingu:)) Mój pomysł na rozwiązanie tego problemu jest pewnie
kontrowersyjny, wymaga zgody wszystkich mieszkańców . Myślę, że parking
powinien powstać kosztem placu zabaw. Wiem że każdy decydując się na zakup
tego domku szczególnie osoby z małymi dziećmi (pewnie większość) uwzględniały
to że jest plac zabaw. Zmiana planu zagospodarowania dla inwestora nie jest
żadnym problemem, i to tylko od nas zależy czy wyrazimy taką wolę czy nie.
Teraz kilka argumentów , że może uda nam się obyć bez placu zabaw. Przede
wszystkim nie mieszkamy w bloku i można dziecku zorganizować mini plac zabaw
na działce, przedszkolaki mają huśtawki w swoim przedszkolu, na spacer
lepiej pójść do lasu a na pustej uliczce dzieci mogłyby jeździć swobodnie na
rowerku, rolkach itd. Bardzo proszę o opinie w tej sprawie i mam nadzieję że
nikogo nie uraziłam tą propozycją .Pozdrawiam Bożena


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,39328,62493295,62493295,parking.html


Temat: Czy odczuliście skutki kryzysu???
Czy odczuliście skutki kryzysu???
Jak wpłynął kryzys na wasze życie, planowanie wydatków, możliwość wyjazdu na
wakacje, zakupu nowego samochodu, wzięcia kredytu na mieszkanie, możliwość
zmiany pracy na lepszą czy też kondycję firmy, którą prowadzicie.

My wraz z mężem oboje pracowaliśmy na umowy na czas nieokreślony, od zeszłego
roku przymierzaliśmy się do wykupu mieszkania, które wynajmujemy, ale z powodu
kryzysu nie pozwoliliśmy sobie na kredyt - chcieliśmy sprzedać działkę, by
mieć na wkład własny, żeby rata była mniejsza ale tu znowu kryzys sprawił, że
ludzie wolą odłożyć pieniądze na gorsze dni niż zainwestować. Działka dalej
nie sprzedana. Dopiero po roku przymierzania udało nam się załapać na kredyt
"rodzina na swoim" - rata taka sama jak płaciliśmy za wynajem, więc dochodzi
tylko czynsz do opłacenia.
Co do pracy to moja firma przeżywa ostry kryzys od początku tego roku, w tym
czasie zwolniono 50% załogi, wszystkim obcięto premie, brak widoków na
podwyżkę, awans czy jakiekolwiek zmiany na lepsze.
U mojego męża tak samo, może nie zwolnili tyle osób co u mnie ale za to szef
za pomocą porozumienia obniżył wszystkim w firmie pensje o 10%. Doszliśmy do
wniosku, że ciężko nam będzie bez tych 10%, więc mąż się nie zgodził na
obniżenie pensji. Braliśmy pod uwagę fakt, że konsekwencją tego może być
wypowiedzenie ale mąż i tak szukał już innej pracy, bo z szefem nie mógł się
dogadać w podstawowych kwestiach. I tak też się stało, firma zamknęła dział,
mąż dostał wypowiedzenie z likwidacji stanowiska.
Mi zwolnienie nie grozi, bo jestem w ciąży (na upadłość firmy się nie
zapowiada), a mój szef gdy go o tym informowałam, powiedział z uśmiechem, że
"to dobry czas na rodzenie dzieci".
Cieszę się, że chociaż ten kredyt udało nam się załatwić 1,5 miesiąca
wcześniej kiedy jeszcze oboje byliśmy na etacie.

A jak jest u Was? Są takie działy gospodarki, którym nie straszny kryzys?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,103349866,103349866,Czy_odczuliscie_skutki_kryzysu_.html