generau i jego historie

photo

Temat: po raz 78 wszystkie matki urządzają gadki

Dicoflor, Enterol, smecte, Nifuroksazyd nigdy tego nie pojme
po co tak obciazac dziecko
4 leki o podobnym działaniu :zakrecony:

lekarzu wyjasnij o co kaman
bo ja bym dała tylko Nifuor jesli biegunka jest fest
a potem bym dokonczyła leczenie enterolem
i takie leczenie bym uzgodniła z lekarzem
przy małej biegunce wyłacznie enterol


rota leczyłam w domu, po telefonicznej konsultacji z naszym lekarzem:
enterol, ors 2000 ( kleik ryzowo-marchwiowy z elektrolitami) z tym ze kasia była juz nieco starsza, plus osolona woda, zupa jarzynowa z kasza manna i solą
i to jedyna dieta, bo jesc nam sie nie chciało........ obie miałysmy to swinstwo
a razie braku poprawy miał stary isc po recepte na nifuroksazyd
ze tak powiem wirus został wydalony...

nie sugerowąłaby sie tu wagą bo w czasie chorby sie wagi nie sprawdza jako tako
chyba ze choroba trwa bardzo długo i dziecko bardzo duzo chudnie, to wiadomo

zdrówka zyczę
Źródło: rodzinko.pl/showthread.php?t=7860



Temat: Srebrna piękność - mała suczka 2 lata z Sosnowieckiego schroniska
Nieeeeeeeee to Emi mnie zaraziła:diabloti:, bo ja odchudzam się od 3 tygodni i przez to mam obniżoną odporność. W tę sobotę idę na wesele i chciałam lepiej wyglądać, a wygląda na to, że nic do "pyska" nie wezmę.

Dzisiaj znajoma mi mówiła, że jej córka jakieś 2 tygodnie temu podjęła pracę w krakowskim schronisku i już pierwszego dnia przyniosła rota-wirusa i zaraziła nim kota. Chyba w każdym schronisku jest ten wirus, a Emi ma cieczkę, więc jest mniej odporna, poza tym stres też się do tego przyczynił.

Tak ja podawałam Smecte moim poprzednim psom, ale tym razem nie miałam jej w domu, a poza tym sama ledwie żyłam, to nie myślałam logicznie.

Byłyśmy dzisiaj rano u weta, jeszcze pójdziemy jutro, a później już sama będę podawała jej antybiotyk. A ja od dzisiaj leczę się Coca-colą :crazyeye:i naprawdę widzę pozytywne efekty:lol:.

zulugula jak tam Twoja suńka, już lepiej?

Masz rację, gdyby właściciel się troszkę postarał, to znalazłby jej nowy dom, bo to naprawdę psiak, którym się wszyscy zachwycają. Jest taka przymilna, z każdym się wita, rozdaje całusy, chodzi na tylnych łapkach, co budzi zdziwienie, a zarazem podziw. Cieszę się, że to ja ją mam, ale ciągle myślę o tym, że jeszcze nie opłakałam Conny'ego. To takie dziwne przykre uczucie.

Niestety nie jest rozczesana do końca, przednie łapy i cały przód to jeden filc, trzeba będzie ją obciąć, zastanawiam się, czy tylko te miejsca skołtunione, czy całą. Ona na pewno miała podcinany włos na łapkach i pod brzuchem.

zulugula, a nie wiesz do kiedy była w boksie 8 czyli na kwarantannie?
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=120029


Temat: alveo, a co to?
Moja przyjaciółka od lat leczy swoje dzieci (trójka) wyłącznie homeopatami, nawet z ciężkich chorób np. zaplenia płuc :o a dzieci wcale rzadko nie chorują - rota wirusy, kaszle, alergie itp. Co więcej przepisuje je pediatra-alergolog, pani, która ma gabinet z aparaturą taką jak bicom, ale innej firmy. Absolutnie nie poleca wkraczania z żadymi farmaceutykami. Nigdy bym nie miała na to odwagi, ale prawda jest taka, że moja przyjaciółka ze wszystkiego te dzieci wyleczyła niegdy nie podając żadnych antybiotyków. Jej wiara i czary działaja również na dzieci
:o :o :o
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=81180


Temat: Wrześniówki 2007
Witam was moje kochane w końcu odbebnilam wiekszosc lekarzy wiec w skrocie moge napisac co sie u nas działo, oprócz tego co juz pisałam, to przeydarzyło nam sie wszystko co w szpitalu dziecięcym mogło nam się przytrafić, wiec najpierw po wkłuciu centralnym w zyłę udową na oiomie Rysiowi stwierdzono zakrzepice żylna, niesłychanie rzadkie powikłanie, niestety grożące zatorem, po 10 dniowym leczeniu, mielismy juz isc, jednak w noc przed u Rysia rozwinął się wirus rota, wiec zostalismy na kolejne 5 dni, w wyniku wirusa rota, którego przeszedł tak jak to opisują producenci szczepionek na rota, jelita zostały porazone toksynami tegoz wirusa i podejrzewano wgłobienie jelit, Rysio oddał około 40 stolców w przeciągu 3 dni, a usg wykazywało masy ogromne masy kałowe w jelitach, nawet zaczeto przygotowywac go do operacji, na szczescie po którejs lewatywie odpuściło i zeszło, nie wspomnę, że nie miał już żył na wnflony. Ja ciągle nie mogę się po tym wszystkim otrząsnąć i tak ciężko mi wrócić do takiego normalnego funkcjonowania, a tu trzeba, żeby nie dawac dziecku poczuci, że jest chore, a ja cały czas o cos panikuję, boję się każdej plamy na nodze. Na szczescie już jestesmy w domu, czas lize rany i mam nadzieję że wkrótce dojde do siebie
pozdrawiam
R&R
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=171587


Temat: Jak rodzić?
dlatego ja podjelam decyzje o trzymaniu obu panow w domu i w przyszlym tygodniu Tomusia szczepie na rota wirus a Grzes jak skonczy kuracje zaszczepiony zostanie na pneumokoki, Tomus jak bedzie mial pol roku, razem ze szczepionka skojarzona z Hibem

A nawiazujac do moich dzieciaczkow to Olga polecila mi bardzo dobra pediatre. Umowilam sie na wizyte i to diagnoza:
Tomus - prosze odstawic antybiotyki, on jest zdrowy, nosek przy takliej pogodzie kazdy ma co jakis czas zapchany, zadnych lekow (mial podejrzenie zapalenia pluc i mial dzien wczesniej zostac w szpitalu i leczony dozylnie!!!)

Grzes - zapchany nos, grzybica migdalkow po niedoleczonych infekcjach - ustalila sposob leczenia i podawania lekow przez najblizszy miesiac, ostawiajac antybiotyk (z wirusowki, przeszedl zapalenie oskrzeli i dzien wczesniej zdiagnozowana angina !!!)

tak wiec co lekarz to inna diagnoza...
Źródło: forum.molosy.pl/showthread.php?t=4374


Temat: Witam
Mieczu: przez poprawione przepływy mam na myśli takie które są w stanie płynnie działać i dostarczać tyle energii ile potrzebuje nasze ciało. Jak wiadomo dużo problemów rodzi się kiedy mamy pozatykane kanały.

N_EM_O: stopnia nie mam żadnego i w tym właśnie problem. Do tej pory sam siebie leczę energoterapią, czy ziołolecznictwem jak również moich bliskich, przynajmniej tym którym jestem w stanie pomóc i akceptują taką formę pomocy (tak jak dzisiaj bolącą głowę współlokatorki). Wciąż borykam się z kolanami mojej dziewczyny która ma uszkodzone rzepki i nie są w stanie się odnowić. Ocierają się kości o siebie w torebkach stawowych i to bardzo boli... Do tego różnego rodzaju inne rzeczy typu oczyszczanie czakr czy leczenie z chorób. Sam nie choruje w sumie odkąd zacząłem zajmować się poważniej energoterapią, udało mi się nawet stłumić rozwój rota wirusa który ostatnio szalał w Warszawie, wiec zamiast 3 dni zdychania i obejmowania muszli miałem tylko lekki bul w żołądku. Jestem w stanie uśnieżyć bul leczyć katary czy trzymając rękę na kolanie sprawić, że moja mama czuje mrówki w całej nodze ale i tak potrzebuje jakiejś inicjacji i praktyki z kimś na żywo

Nie jest tak, że jestem totalnie zielony w tych kwestiach. Z energiami spotykam się dużo w ciągu dnia, pomagałem różnym ludziom w różnych sprawach. Brałem nawet udział w egzorcyzmach robionych nie przez chrześcijańskich księży, więc było w tym troszkę więcej znaków niż tylko krzyż i woda święcona (gdzie nie mówię, że się nie przydają ). Nie chciałem o tym wspominać ze względu na cel forum jako zajmowanie się głównie reiki a astrale wychodzenie z ciała i demonologia to trochę inny temat... no ale jak ze wszystkim w pewnym stopniu powiązany

Podchodzić z pokorą.... tak, równie szanuje siebie jak i innych w około i wiem że inni też mają racje i nie upieram się przy swoim musowo w każdej legendzie jest ziarenko prawdy więc trzeba uważnie patrzeć które ziarenka wybierać a wtedy może sporo zrozumieć i się dowiedzieć.

Co do początków i chęci pomagania innym.... nie jest to dla mnie początek i nie jest tak, że stawiam sobie na piedestale pomoc innym. Wręcz przeciwnie, robię to po to, żeby doskonalić siebie i ćwiczyć dla siebie a to, że mogę pomóc dzięki temu innym jest po prostu fajne i przydatne.

hmm... to chyba wszystko tak dziwnie że więcej w 3 poście niż w pierwszym napisałem XD

P.S. Za amatorskie uważam wiedzę z samych książek i to nie jakiejś oszałamiającej ilości i praktykę we własnym zakresie. Nie twierdzę, że nie potrafię nic bo stać mnie na zrobienie rzeczy bardzo wymagających. Czuje się po prostu amatorem w kwestii stricte reiki.
Źródło: reiki.fc.pl/viewtopic.php?t=1545