generau i jego historie

photo

Temat: rowery nietypowe, co sądzicie ?

Adam Pietrasiewicz ma rację o produkcji handbików, o ile rower trójkołowy
dla osoby zdrowej
jest zachcianką - to dla osoby niepełnosprawnej jest koniecznością.
Mi handbike zastępuje nogi, MPK, PKS i PKP na krótkie dystanse do 100 km
:-)
Handbiki to dobry pomysł sam mam ich już parę a do kreZUSów finansowych się
nie zaliczam.

Misiarz handbike'i tez robi i to w kilku konfiguracjach,


O takich handbików - to nie rób, zbyt wolne...

Najlepszego, jak do tej pory handbika zrobił mi Mariusz Łuczak z Oławy -
www.velogic.pl .

Dobry handbike: powinien być: tani, WYGODNY, lekki, wytrzymały, bezpieczny i
szybki.


Źródło: topranking.pl/1246/rowery,nietypowe,co,sadzicie.php


Temat: Prawie rower Ciąg Dalszy

We wtorek 13-września-2005 o godzinie 23:10:20 Macieju napisał/a


Da się jeździć bez problemu po Wawie pod warunkiem wbicia sobie do głowy
maksymalnej czujności. W Twoim przypadku zacząłbym od umocowania
chorągiewki wysoko nad pojazdem i po lewej stronie (kiedyś takie były
przy Wigrach).


Tak, to zrobię oczywiście!

I koniecznie luterko. Wczoraj czułem się jakbym był ślepy -
przyzwyczajony do prowadzenia samochodu i do ciągłej kontroli tego, co
się za mną dzieje bez lusterka byłem jak dziecko we mgle.


Tak będzie bezpieczniej. Jeśli chciałbyś kilku cennych
rad na temat poruszania sie po mieście o własnych siłach, zapraszam na
pl.rec.rowery. Alternatywne metody poruszania się opanował do perfekcji
kolega Rollins, który zbudował własnoręcznie trójkołowy rower górski dla
niepełnosprawnych i szaleje nim po górach.


Wiem wiem! Znam go z pl.soc.inwalidzi!


Pozdrawiam
Macieju


--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz
http://www.przetargi-francuskie.w.pl


Źródło: topranking.pl/1791/prawie,rower,ciag,dalszy.php


Temat: Polityka chorobliwie nieudolna
Chyba w pałacu Namiestnikowskim jest sporo wolnego miejsca
> do jazdy składakiem.

Składakiem?! Facet o wzroście metr pięćdziesiąt w kapeluszu i na obcasach?!
Chyba chodzi o rowerek trójkołowy. Osobiście proponuję mu hulajnogę -
dopasowana do każdej sylwetki, a i mentalnie świetnie się odnajdzie w tych
klimatach (i bezpieczna - a na rowerze, nawet trójkołowym, zawsze może się
wywrócić na zakręcie i zrobić sobie krzywdę).


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,45011947,45011947,Polityka_chorobliwie_nieudolna.html


Temat: taki rowerek dla 2-latka czy poczekać?
taki rowerek dla 2-latka czy poczekać?
Panie Pawle proszę o opinię, czy warto i jest sens dla dwulatka kupować taki
rowerek:
lak-magic.maxtrader.pl/pl.php/1,2,1,10886,1,7,-1,-1,0,11539,0/Trzykolowy+rower+dzieciecy+MAGIC.html
mały zaczął chodzić jak skończył 18 mcy, chodzi od 6 mcy
ma wzmożone napięcie na kręgosłupie i obniżone na brzuchu, źle stawia stopy
(ma klejone plastry)
i jest wielkim fanem rowerów-próbuje zaanektować każdy jaki zobaczy...
czy nie zrobie mu niedźwiedziej przysługi, jesli mu teraz kupię
taki rowerek?

aha, gościu jest z tych co to im się nie chce... chodzić, intensywniej się
ruszać itp. -on się woli połozyć i popatrzeć...
na szczęście jeszcze się kładzie bez pilota do telewizora :)
proszę o kilka zdań
pozdrawiam
janetat
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,1017,96895751,96895751,taki_rowerek_dla_2_latka_czy_poczekac_.html


Temat: Sprzedam rowerek trzykolowy Hauck
Sprzedam rowerek trzykolowy Hauck
Mam do sprzedania rowerek Hauck.
Jego stan oceniam na dobry.
Byl uzytkowany przez dwa lata.Widac otarcia, sa przebarwienia na tylnej
poleczce do zabawek.
Jednak rowerek sprawny.Spokojnie pojezdzi na nim jeszcze nie jeden dwulatek:)))

MA bardzo wygodne szerokie kola z guma.Nie robi halasu na chodniku.Dzieki
wygodnej raczce, i szerokich kolkach kazdy kraweznik pokonywalam z maluchem
bez problemu.Posiada oczywiscie szelki do zapinania.
Reszte opisu rowerku podaje w linku.

www.allegro.pl/item620414497_rowerek_hauck_4_kolory_atesty_bezpieczenstwa.html
To nie jest moja aukcja ani zdjecie sprzedawanego roweru!!!!!!

Rowerek stoi w piwnicy.Zainteresowanych prosze o napisasanie maila na konto:
alcia_ch@o2.pl.

Zejde do piwnicy i zrobie realne zdjecia.
KOlor roweru zielony.
Cena 50 zl.




Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,38954,94607783,94607783,Sprzedam_rowerek_trzykolowy_Hauck.html


Temat: Przebieg ścieżki rowerowej uzgodniony, ale...
Do jazdy rekreacyjnej potrzebny jest tylko rower i chęci (zdrowe).
Sam rowerzysta najlepiej ustala sobie trasę, miejsce.
Oczywiście, że po piachu i błocie! Wtedy największa satysfakcja i korzyści, a po "wyprawie" można z tatą zająć się czyszczeniem i myciem roweru.
Można oczywiście zrobić asfaltowe rowerostrady dla Behemotów, żeby bezpiecznie na trzykołowym rowerku załapali trochę zdrówka, ale ważniejsze, żeby to zrobić w samym mieście dla ludzi-pajaców jeżdżących na rowerach do szkół i miejsc pracy.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,60,58460090,58460090,Przebieg_sciezki_rowerowej_uzgodniony_ale_.html


Temat: mamy czerwony kosz , miejmy i zielony!
niby racja Bernard ,
taki kosz jest dla ludzi odpowiedzialnych ,
a kto zagwarantuje ,ze ludzie nieodpowiedzialni klikna?
zielony kosz , jest moim zdaniem , lepszym koszem!
ktos sobie kilknie i jeszcze raz dowie sie jak zrobic wlasnymi silami rower
trojkolowy!
albo beda moj madry tekst jeszcze raz przeczytac!

nie klikajmy czerwonego kosza!
klikajmy zielony ,
nawet jak to tylko kosz warunkowy!
czyli nie istniejacy!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,58,38081639,38081639,mamy_czerwony_kosz_miejmy_i_zielony_.html


Temat: Za wysokie progi na zielonogórskiej starówce
Za wysokie progi na zielonogórskiej starówce
Mam niepełnosprawną córkę. Jeździ na dużym trzykołowym rowerze
rehabilitacyjnym. W okresie wiosenno-letnim przemierzałam trasę
Zielonej Góry i okolic. Stan dróg, chodników (wysokie krawężniki)
jest tragiczny!!!!!!!!!!!!! Moze zamiast o tym mówić najwyższy
czas coś zrobić dla tych niepełnosprawnych ludzi. Ludzi władzy
posadzić na wózkach inwalidzkich i kazać im się przejechać do
urzędów. Może wtedy zrozumieją te problemy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,73,8389914,8389914,Za_wysokie_progi_na_zielonogorskiej_starowce.html


Temat: Idioci na rowerach mkną po Niestachowskiej
Gość portalu: A. napisał(a):

[...]> A po drugie: piesi idący jak święte krowy po ścieżce rowerowej nie tylko
nie ustępują, kiedy na nich dzwonię, ale i bezczelnie mi się odgrażają, kiedy
koło nich przejeżdżam. [...]

Dawno, dawno temu, kiedy w Polsce nikt jeszcze nie słyszał o ścieżkach
rowerowych, będąc w RFN, niechcący wlazłem na wyznaczony dla rowerzystów pas.
Przyznaję, zachowałem się jak wieśniak. Ale niektórzy z Państwa pamiętają
pewnie, jakie to były czasy i jaka przepaść dzieliła nas od Zachodu. Jakaś
Niemra na trzykołowym rowerku dla inwalidów, za przeproszeniem, zjeb.... mnie
jak psa. Towarzyszący mi kolega - Niemiec - powiedział mi, że miałem bardzo dużo
szczęścia, że nie wezwała policji, firmy ubezpieczeniowej i nie narobiła
większego rabanu.
Coś trzeba u nas zrobić z kulturą poruszania się po chodnikach i ścieżkach
rowerowych. Moim zdaniem powinno tego się uczyć w szkołach, a egzamin na kartę
rowerową połączony z egzaminem chodzenia po ulicy powinien być obowiązkowy.
Niewiele mamy takich ścieżek, ale są, na których różnymi kolorami wyznaczone są
pasy dla pieszych i rowerzystów. Niestety, daltonizm to chyba choroba masowa. Na
przykład jadąc z pętli na Sobieskiego na kampus UAM trzeba cały czas trzymać
rękę na hamulcu. Bachory wbiegające pod koła roweru to zjawisko powszechne.
Mamuśkom się wydaje, że skoro nie ma tam samochodów to dzieciaki mogą luzem
biegać. Zwracam uwagę, że rowerzysta jedzie z prędkością ca 20-30 km/h. Przy
zderzeniu z dzieciaka zostanie marmolada.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,67,83585201,83585201,Idioci_na_rowerach_mkna_po_Niestachowskiej.html


Temat: prosze o pomoc - w góry z 5-latkiem
prosze o pomoc - w góry z 5-latkiem
Witam Was; Za tydzien jade na kilka dni w Tatry z dorosłymi osobami oraz moim
5-latkiem. Kiedy mial 3 latka wozilam do wozkiem trzykolowym(doliny, droga pod
reglami, do morskiego oka itp) i bylo ok :) teraz jest za duzy na wozek, za
duzy na nosidlo (ma ok 25 kg), ale jeszcze za slaby, zeby chodzic na dlugie
spacery z roznicami poziomow.
w zwiazku z tym mam do Was pytanie: co zrobic, zeby wyjazd sie udal? czy
istnieje cos tak przyczepa, w ktorej mozna ciagnac dziecko? widzialam do
rowerow takie przyczepy, ale czy sa jakies wyzsze?
bardzo prosze o odpowiedzi.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,197,63976798,63976798,prosze_o_pomoc_w_gory_z_5_latkiem.html


Temat: pytanie
hmmm rower jak rower, chyba bez roznicy, musi byc dostosowany wzrostowo i to
wszystko...Dziecko samo zalapie ze trzeba pedalowac, chyba trudno to
wytlumaczyc takiemu maluchowi )
Moje Dziecie rowerek pierwszy mialo calkiem przez przypadek.... Dziedek
potrzebowal kolka do robionego przez siebie wozka drabiniastego dla Tymka,
tatus pozbieral kolka z magazynu i troche rurek i zrobil sie z tego rowerek,
siodelko dziadek zrobil drewniane i obil skora, zamiast uchwytow na kierownicy
tez ma skore....taki "harlej" trzykolowy z pedalkami w przednim kole - ukochany
rowerek a na nowym troche za duzym jezdzic nie lubi.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,44891047,44891047,pytanie.html


Temat: Kwiecien 2004, cd.10:)
Rozumiem, że noworodka pakują do fotelika na rower, czy pociecha wskakuje na
swój nowy rowerek trójkołowy i pedałuje do swojego domku u boku swojej super mamy

Mamy już nowe mieszkanie i jutro się przeprowadzamy. Tylko nie miał, kto i kiedy
nas spakować, ale co tam. Daleko nie mamy. Przeprowadzamy się w ramach tego
samego bloku. I nawet się cieszę. Ja już chyba tak nałogowo lubię się
przeprowadzać. Tylko, co będzie jak zbudujemy ten nasz domek...

Łapie mnie przeziębienie i dostałam wczoraj okres Przez ostatnie trzy lata
zdarzyło mi się dostać 3 okresy, zanim zaszłam w kolejną ciążę. Koniec spokoju.
No i trzeba baczniej się pilnować, żeby nie było, przynajmniej na razie
kolejnego rodzeństwa.

Jagoda cały czas ma okres "moje", choć czasami są postępy i jest lepiej, znaczy
pożyczy coś SWOJEGO komuś. Z jedzeniem też jest kiepsko. Zrobił mi się niejadek.
Najgorzej jest jak gdzieś wyjedziemy, mogłaby w ogóle nic nie jeść. A żeby
posiedziała z nami przy stole, to musiałabym ją przykuć. Nie chce nawet
spróbować, rzeczy, które w domu normalnie je i lubi. Planujemy w sierpniu
wyjechać gdzieś na 2 tyg. tylko nie wiem jak ona to przeżyje i nie padnie z głodu.
No i nadal nie chce mówić

Pozdrawiamy
Aga, Jaga i Jędruś
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,43540269,43540269,Kwiecien_2004_cd_10_.html


Temat: Vista to wielki sukces...
** Paweł Goleń <p_go@ks.onet.plwrote:


| Znaczy ".lnk"?
Nie, znaczy hardlink i symlink. Mniej więcej od W2K, tylko głęboko schowane.
Przynajmniej wówczas się funkcje API stosowne pojawiły (i działały,
sprawdzałem).


Funkcje API działały, a używać jak się nie dało tak się nie da. Zrobili to
sensownie dopiero po 10 latach straszliwej pomyłki jaką było idiotyczne
nazewnictwo. No to musiało powstać na jakimś ogromnym kacu. W sensie "Documents
and Settings", "My Documents", "My Fooshmoo". Z tym "My*" to już im przeszło?
Serio. Co za KRETYN to wymyślił.  

Wystarczy spojrzeć na katalog domowy w XP aby zrozumieć, że to "My" jest
nadmiarowe. To w zasadzie są podstawy projektowania interfejsu. Oni w tym MS
coś projektują czy tak jak leci implementują? A może wtedy była taka moda?

BTW te katalogi są już tłumaczalne? :) Bo ponoć Vista ma jedną instalkę na
wiele języków, prawda to? Czy nadal nie wpadli na ten prosty jak cep pomysł,
aby oddzielić binaria od zasobów?

(...)


Ale tak swoją drogą myślę, że bezpośrednie porównywanie różnych systemów
plików między sobą stworzonych dla różnych systemów opartych o różne
założenia po prostu nie ma sensu.


Ma ogromny sens jak się okaże, że chciałbyś sobie przenieść Documents and
Settings na inny system plików, czy zrobić coś jeszcze bardziej "szalonego", co
w Linuksie i podobnych robi się z przysłowiowym "paluszkiem", a w Windows nie
bardzo wiadomo jak się do tego zabrać, nie wiadomo czy to zadziała i nie
wiadomo czy ktoś to wesprze.


Można próbować pompować rower kartoflem, albo zamawiać maszynę do detonowania
min w celu zrycia ogródka... Ale to jest advocacy... :P


Można porównywać rower (system operacyjny) dwukołowy i trójkołowy. Jak
najbardziej w tym kontekście.


Mnie się ostatnio strasznie ZFS podoba


To takie modne wśród tych co NetAppa nie widzieli.


i może sobie nawet zrobię NAS do domu opartego o Nexenta i Sambę (szkoda, że
4 pojawi się w bliżej nieokreślonej przyszłości)...


Jasne. Można i tak. Tylko jakie to będzie miało przewagi nad czymś postawionym
nie na ToyOS? Masz terabajty storage w domu?


To tak, coby nie było, że poza Windows nic innego nie używam.


A używasz?


Źródło: topranking.pl/1332/vista,to,wielki,sukces.php


Temat: Rajd łunochodów w Istebnej
Rajd łunochodów w Istebnej
Ewa Furtak 03-10-2004 GW


Pierwszy "księżycowy pojazd" powstał w Istebnej ponad 40 lat temu. Teraz górale używają pół tysiąca własnoręcznie zrobionych ciągników.

Łunochody ułatwiają pracę beskidzkim góralom. Choć powolne, dotrą tam, gdzie żaden inny pojazd nie dojedzie

Co to są łunochody? To własnoręcznie konstruowane przez górali małe ciągniki. Efekt bywa bardzo zaskakujący, a fantazja górali nie ma granic, stąd nazwa. Pierwszy pojazd "rodem z Księżyca" powstał w Istebnej ponad 40 lat temu. Jego twórcą był Antoni Kawulok.

- Zbudowałem go ze starego motocykla w 1961 roku. Śmiechu było co niemiara, ale ten trzykołowy pojazd służył mi bez zarzutu aż przez 15 lat - wspomina Kawulok.

Kolejny łunochód pan Antoni zrobił trzy lata później z samochodu Tatra, tym razem nie dla siebie lecz dla sąsiadów. Okazało się, że własnoręcznie składane przez Kawuloka pojazdy znakomicie sprawdzają się w trudnych górskich warunkach. Dlatego mieszkańcy podchwycili pomysł i zaczęli konstruować własne łunochody. Teraz w rejonie Beskidzkiej Trójwsi - czyli Istebnej, Koniakowa i Jaworzynki - jeździ ich jakieś pół tysiąca. Choć powolne (rozwijają prędkość do ok. 40 km/godz.), mało palą i są bardzo praktyczne.

- Są dużo tańsze niż profesjonalny ciągnik. Można nimi po drewno do lasu pojechać, drogę do domu odśnieżyć i pole zaorać. Tu u nas w górach dobrego łunochodu nic nie zastąpi - zapewniają górale.

W sobotę w Istebnej odbył się pierwszy w historii Turniej Łunochodów organizowany przez Agencję Artstyczną Re-Akcja, istebniański Urząd Gminy oraz TVP3. Impreza rozpoczęła się korowodem 26 biorących w niej udział pojazdów. Poprowadził go oczywiście Antoni Kawulok, ojciec chrzestny łunochodów. Potem "księżycowe pojazdy" rywalizowały w różnych niecodziennych i widowiskowych konkurencjach, takich jak przejazd przez rzekę, tor przeszkód czy wyścig na 80 metrów. Łunochody pokazały też, na co je stać podczas pokazowej rywalizacji z popularnymi quadami czy rajdowym samochodem. Okazało się, że nie są gorsze od tych profesjonalnych pojazdów. Emocji było co niemiara. Zawodom przyglądała się sporo kibiców.

- Sam wezmę się za zbudowanie takiego łunochodu. Przecież to znacznie lepsze niż rower czy motocykl - zachwyca się Dominik Suchocki z Katowic.

W Turnieju Łunochodów zwyciężył Zdzisław Rucki na pojeździe Ursus San. Na łunochodach ścigali się też znany m.in. z telewizyjnych "Wiadomości" Kamil Durczok oraz Wojciech Majewski, dziennikarz zajmujący się motoryzacją. Lepszy okazał się Majewski.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,321,16372409,16372409,Rajd_lunochodow_w_Istebnej.html