generau i jego historie

photo

Temat: Co nas wkurza?
Dzisiaj dobił mnie nowy rozkład jazdy PKS Starogard Gd. ,którym to poruszam się z mojej prowincji do Gdańska...

Czy Ci ludzie nie rozumieją, że ostatni autobus w dni robocze z Gdańska o 20:35 to trochę za wcześnie wobec obecnego 21:30, który jest naładowany jak sardynki w puszce?!

Są też plusy, więcej połączeń z Gdańskiem, ale to w takich porach, które zupełnie mi się nie przydają... PATOLOGIA

Jednak to już czas najwyższy na dojeżdżanie autem do Gdańska, albo wizję mieszkania skoro lokalny przewoźnik postanowił nam utrudnić życie
Źródło: teatrmuzycznywgdyni.fora.pl/a/a,62.html



Temat: Pomorskie
Gdańsk: Zagrożony termin budowy linii tramwajowej na Orunię
http://infotram.pl/text.php?id=31947

Starogard Gdański: PKS tnie koszty i rozkład jazdy
http://infobus.pl/text.php?from=rss&id=31948
Źródło: pkk.info.pl/viewtopic.php?t=32


Temat: 13.01.2008 zimowa odsłona RNR ...
heheheh już dawno nie było zapowiedzi wycieczek ...

Witam w drugą niedzielę Nowego Roku zapraszam na zimową odsłonę
XXI etap LV Rajdu Na Raty "Rezerwaty przyrody województwa pomorskiego" - tym razem wybór padł na moją okolicę i rezerwat przyrody Paraszyńskie Wąwozy.

O ile wchodzący 1 stycznia nowy rozkład jazdy SKM nie zrobi nam psikusa (proponuje zaglądanie na stronę główną Bąbli) to zbieramy się w pierwszym przedziale czołowego wagonu SKM odjeżdżającej z Gdańska do Bożepola Wielkiego o 7:30 , Wrzeszcz 7:37, Oliwa 7:44, Sopot 7:50, Gdynia 8:05, Chylonia 8:15 - nie wpadać w panikę bo ja tu wsiadam , Wejherowo 8:45. Pora dla niektórych może wczesna ale przez 1,5 godziny można się wyspać .

Na trasie nie przewiduje sklepów ale w odróżnieniu od moich letnich wycieczek nastawiam się na typową zimową wycieczkę z tempem odpowiednim (ukłony dla prezesa) i postojami - chyba że nas zasypie ))) ale bez przesady powtórki z okolic Starogardu nie będzie ;(((.

Startujemy z przystanku SKM w Bożympolu i udajemy się w kierunku lasu, miniemy leśniczówkę a może tam zrobimy pierwszy postój się zobaczy ...

O tym z czego słynie rezerwat „Paraszyńskie wąwozy” utworzony w 2001 roku dla ochrony bardzo licznych jak na ten rejon kraju źródlisk i związanej z nimi roślinności a także rzadkich i chronionych gatunków roślin i zwierzą dowiemy się chyba z pobliskiej tablicy oraz charakterystycznych zielonych opasek na drzewie chyba że już będzie ciepło i coś tam znajdziemy.

Po około 4 km powspinamy się trochę bo dojedziemy do najwyższego wzniesienia Nadleśnictwa Strzebielino. Jelenia Góra ma prawie 221 m.n.p.m.. Teren ten tworzył ustępujący lądolód skandynawski i jego wody roztopowe, pozostawiając liczne wąwozy, jary, pagórki i źródliska. Na wieży zrobimy kolejny postój a z wieżyw kierunku północnym i wschodnim roztacza się piękny widok na pradolinę Łeby a w kierunku północno-wschodnim w głębi widać pradolinę Redy. Różnica wzniesień pomiędzy dnem doliny a wierzchołkiem wynosi 170 m.

Potem będziemy podziwiali Kamienne Mosty. Są to kamienne umocnienia drogi nad głęboko wciętym przepustem. Nieznana jest dokładna historia ich powstania i przeznaczenia. Prawdopodobnie powstały w Kamienny okresie międzywojennym bądź na przełomie wieków.

Jak będzie otwarty poza sezonem to wstąpimy na kawę lub herbatę do dworu w Paraszynie. Zbudowany w drugiej połowie XVIII wieku, należy do grupy dworków szlachty pomorskiej. Na uwagę zasługuje doskonałe wkomponowanie dworku w krajobraz doliny Łeby oraz zsynchronizowanie walorów estetycznych z użytkowymi - tartak nad rzeką i położenie przy skrzyżowaniu lokalnych dróg z Gdańska do Lęborka.

Na fakt, iż dworek zbudowano w II-giej połowie XVIII wieku wskazują rozmiary użytych cegieł oraz typowy dla tego okresu układ wnętrz z dużym salonem, w osi środkowej.

Dworek usytuowany jest w malowniczej dolinie Łeby. Wokół niego założono niewielki ogród rustykalny z osiową aleją podjazdem i fontanną. Przy dworze znajdowały się drewniane: stajnia wozownia oraz stodoła. Całość otaczało kamienno-drewniane ogrodzenie.

Zrobimy sobie wspólne foto albo na górze albo na tle dworku albo na moście rzeki Leby.

Tak więc tak wygląda pokrótce MENU niedzielnej wycieczki. Zapraszam tradycyjnie.

Powrót pociągiem SKM ze Strzebielina Morskiego o 14:12 z przesiadką w Wejherowie (14:40). Koszt przejazdu w dwie strony około 13 zł - A dokładniej Gdańsk-Bożepole 8 złotych. Strzebielino-Gdańsk 6,60 zł.

Nie zapomnijcie o termosie gorącej kawy lub herbaty z tym czymś *). Jak będzie padać przydadzą się dobre kurtki i ochraniacze bo może być chlapu chlapu na drodze. No a potem na kwestę Wielkiej Orkiestry świątecznej Pomocy

No to pozdro od śledzia.
d.

*) prąd ??

p.s. a na następnej wycieczce pojedziemy zimą nad ... morze. Info po zatwierdzeniu przez ojca R.
Źródło: babelkigltpl.fora.pl/a/a,579.html


Temat: Tajemnicza łącznica do linii Chojnice - Działdowo
Pierwszy pociąg wjechał do Chojnic 15 listopada 1871 roku z kierunku Piły.
( 15 listopada 1871 ( data otwarcia ) uruchomiono linię Złotów – Chojnice ( Ustawa Parla-mentu Pruskiego z dnia 17.02.1868 – długość odcinka 50,89 km).
Po otwarciu linii Królewskiej Kolei Wschodniej : BERLIN OSTBAHNHOF – STRAUSEBERG – GU-SOW – WERBIG – KUSTRIN – KIETZ ( Krzyż ) – PIŁA – ZLOTÓW – WIERZCHOWO – CHOJNICE – STAROGARD GDAŃSKI – TCZEW – MALBORK – ELBLAG – BRANIEWO – SWETŁOJE – KALININGRAD, rozkład jazdy przewidywał, że z Chojnic do Piły pociągi wyruszały o godzinie 8.01 i 18.06 , natomiast z Piły pociągi odchodziły do Chojnic o godzinie 7.01 i 17.16, rozkładowy czas jazdy pociągu osobowego z Chojnic do Piły trwał 3 godziny i 6 minut.
Najstarszą linią jest odcinek Złotów – Chojnice, otwarta w dniu 15 listopada 1871 r., a dalej odcinek Chojnice – Zblewo, uruchomiony 15 sierpnia 1873r., nieco później bo 1 listopada 1877 r., otwarto odcinek Chojnice – Człuchów.
Inne linie otwarto: Chojnice – Tuchola – Laskowice – 15 sierpnia 1883 r., Nakło – Więcbork – Chojnice 1 października 1894 r., Chojnice – Lipusz 15 lipca 1902.
Wraz z oddaniem do eksploatacji następnych linii kolejowych, wzrostem przewozów i wprowadzaniem do ruchu nowych serii parowozów (dłuższych i cięższych), a tym samym prowadzenia przez nie dłuższych i cięższych pociągów stacja stała się za krótka. W 1904roku podjęto decyzję o wydłużeniu stacji w kierunku północnym o 200 metrów z jednoczesną zmianą wejścia torów linii Laskowice - Chojnice.
Przez stację Chojnice przebiegała droga w poziomie szyn odgałęziająca się od szosy gdańskiej w kierunku na Tucholę ( dzisiejsza ul. Kasztanowa ).
W czasie rozbudowy stacji pobudowano wiadukt kolejowy (użytowany do dnia dzisiejszego ), drogę prowadzącą do Tucholi odgałęziono od szosy gdańskiej około 150 metrów dalej, przeprowadzono pod nowym wiaduktem i ostrym łukiem połączono za torami z istniejącą drogą do Tucholi, zaś przejazd w poziomie szyn zlikwidowano. Za wsią Pawłowo wykonano nasypy, wykopy oraz przyczółki pod wiadukty drogowe i kolejowe dla nowo wytyczonego szlaku Silno – Chojnice, , lecz prac tych nie dokończono. Nie podjęto ich także w okresie międzywojennym ani w czasie II wojny światowej.
Przebudowano dla parowozów istniejącą remizę prostokątną 7-mio kanałową na 7-dem stanowisk z przylegającą do niej wieżą ciśnień, warsztatem, kuźnią, wolno stojącym budynkiem administracyjnym oraz obrotnicą dla parowozów.
Dobudowano do istniejących dwóch segmentów hali, trzeci segment a przed 1914r następne dwa segmenty, pobudowano nową 20-to metrową obrotnicę oraz drugą wieżę wodną. Zamurowano wjazdy na kanał 6 i 7 od strony peronu nr 2, rozjazdy przeniesiono o 250m dalej w kierunku Tczewa i wykonano połączenie toru nr 1 i nr 2 z torami hali parowozowni (tj. kanałem 5, 6 i 7 ). Z wieży wodnej zdemontowano pompy parowe a ich miejscu urządzono małą noclegownię dla drużyn parowozowych oraz szatnię dla pracowników warsztatu. Na terenie stacji pobudowano piękną wieżę wodną, która zasilała w wodę obiekty stacji oraz powstającego obok niej osiedla mieszkalnego.
Wszystkie wieże wodne zostały podłączone do nowej stacji pomp którą pobudowano przed wsią Krojanty.
Stan taki dotrwał do 1942 roku, w którym to rozpoczęto kolejną przebudowę stacji.
Źródło: ruciane-nida.org/kmk/viewtopic.php?t=677